Iñigo Martínez doznał w meczu z Atlético Madryt wewnętrznego zapalenia łąkotki w prawym kolanie. Początkowo podawano, że Bask wróci do gry po 2-3 tygodniach, czyli najwcześniej na najbliższy mecz ligowy z Gironą 30 marca. W międzyczasie RFEF przesunęło ostatecznie zaległe spotkanie z Osasuną na czwartek 27 marca i okazuje się, że Iñigo chce być gotowy już na to starcie.
Jak informuje Javi Miguel na łamach dziennika AS, uraz Iñigo Martíneza jest drobn i Bask z powodzeniem wraca do zdrowia. Z tego względu źródła z szatni nie ukrywają, że celem jest, aby 33-latek był gotowy na zaległy mecz z Osasuną zaplanowany na najbliższy czwartek 27 marca na godzinę 21:00.
Byłaby to świetna wiadomość dla Hansiego Flicka, który wie już, że na pewno nie będzie mógł liczyć w tym spotkaniu na Andreasa Christensena i najprawdopodobniej na Ronalda Araujo, jeśli ten weźmie udział w meczu reprezentacji Urugwaju z Boliwią. Co więcej, niepewny jest też stan zdrowia Pau Cubarsíego, który doznał w spotkaniu z Holandią niewielkiego skręcenia stawu skokowego, ale mimo to pozostaje na zgrupowaniu.
Obecnie jedynym stoperem, z którym Flick może planować ustawienie linii obrony, jest Eric García. Niemiec nie mógłby ustawić obok niego Julesa Koundé, ponieważ Hector Fort, który zagrałby na prawej obronie, ma 25 marca o 15:00 zaplanowany mecz z Łotwą.
Komentarze (3)