AS: Nawet Lamine Yamal potrzebuje tlenu

Dariusz Maruszczak

6 kwietnia 2025, 15:15

AS, Marca

57 komentarzy

Fot. Getty Images

Hiszpańskie media po meczu Barcelony z Betisem poświęcają dużo uwagi Lamine Yamalowi. Skrzydłowy nie zaliczył najlepszego występu, a jednym z powodów mogą być duże obciążenia z ostatnich tygodni.

Lamine był bardzo często pod grą i stale próbował przełamać defensywę rywala. Można być pod wrażeniem skuteczności jego dryblingów (10 z 13 było udanych) oraz wygranych pojedynków (12 z 20). Mimo to nie przełożyły się one na konkrety. Lamine oddał cztery strzały, ale nie miał bezpośredniego udziału przy bramce i nie zanotował żadnego kluczowego podania. Zagrywał piłkę ze skutecznością 72%, ale warto przede wszystkim zwrócić uwagę, że miał aż 32 straty. Jego decyzyjność była w tym spotkaniu bardzo dyskusyjna.

Marca podsumowuje, że Lamine okazał swoją ludzką stronę. Tym razem nie był tak decydujący jak zazwyczaj. W niektórych akcjach zachowywał się zbyt pochopnie lub niedokładnie, nie miał dobrego zrozumienia z kolegami z drużyny i nie rozczytywał umiejętnie poszczególnych akcji.

Z kolei AS zwraca uwagę, że Lamine „potrzebuje tlenu”. 17-latek spędził już na murawie 3448 minut we wszystkich rozgrywkach (tylko Koundé, Pedri i Raphinha mają ich więcej), a jeśli dodamy do tego bilansu reprezentację, obciążenie wzrośnie do 3859 minut. To bardzo pokaźny wynik dla piłkarza w takim wieku, który dopiero drugi pełny sezon spędza w elicie.

Tylko ostatnie dwa tygodnie to 543 minuty gry Lamine’a w klubie i reprezentacji. W przeciwieństwie do paru kolegów wychowanek nie był specjalnie oszczędzany. W reprezentacji rozegrał w meczach z Holandią kolejno 66 i 120 minut, a po powrocie ze zgrupowania pełne trzy spotkania ligowe z Osasuną, Gironą i Betisem. Jedynie w konfrontacji z Atlético został zdjęty, ale dopiero w 87. minucie.

Być może właśnie to obciążenie z ostatnich tygodni sprawiło, że Lamine’owi zabrakło świeżości w starciu z Betisem. Przede wszystkim takiej, która zapewnia czysty umysł i możliwość podejmowania najlepszych wyborów w trakcie spotkań. Tych meczów po prostu jest bardzo dużo i nie może dziwić, że w jednym z nich Lamine’owi mogło nie wszystko pójść tak, jak by sobie zakładał. Na ten aspekt braku świeżości w całym zespole zwracał uwagę kataloński Sport.

Z kolei Mundo Deportivo podkreśla, że w pojedynku z Betisem brakowało kogoś takiego jak Dani Olmo, który swoimi zdolnościami technicznymi mógłby w jakimś stopniu odciążyć Lamine’a. 17-latek brał na siebie większość akcji, w których dodatkowo brakowało symetrii ze względu na brak lewoskrzydłowego (Ferran działał raczej w środku).

To wszystko złożyło się na słabszy niż zazwyczaj występ Lamine’a, ale znając wychowanka, wkrótce spróbuje on znów pokazać, jak decydującym stał się zawodnikiem dla Barcelony. Najbliższa okazja już w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (57)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze