Jutrzejszego wieczora Leganés podejmie Barcelonę, która nie pozostawiła złudzeń Borussi Dortmund co do tego, kto z tej pary zagra w półfinale Ligi Mistrzów. Popularne Ogórki zszokowały piłkarski świat wygrywając na Montjiuc 1:0, ale historia spotkań nie pozostawia wątpliwości, kto będzie faworytem kolejnego spotkania.
Na osiem kolejek przed końcem LaLigi Leganés plasuje się na 18 lokacie, której zajęcie skutkuje spadkiem do Segunda División. Do bezpiecznego miejsca okupowanego przez Deporvito Alavés tracą dwa "oczka" więc każdy zdobyty punkt będzie na wagę złota. Dwukrotne zwycięstwo nad Barceloną byłoby ogromnym sukcesem dla podmadryckiego klubu.
Na dziesięć rozegranych spotkań Los Pepinos udało się wygrać dwukrotnie, a osiem razy zwycięstwo padło łupem Barçy. Leganés krąży pomiędzy najwyższą klasą rozgrywkową a jej zapleczem, więc historia meczów pomiędzy tymi drużynami nie jest zbyt bogata. Na co będzie stać podopiecznych Borjy Jimeneza?
Końcówka roku była dla Barcelony naznaczona pasmem porażek, na które złożyło się potknięcie w lidze w meczu z Leganés na własnym stadionie. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Sergio González, a przyjezdnym udało się utrzymać korzystny wynik. Drugą porażkę z Ogórkami Barça zanotowała na wyjeździe, w sezonie 2018/19. Wszystkie pozostałe starcie zostały rozstrzygnięte na korzyść Blaugrany, a bilans bramkowy to aż +26 na korzyść katalońskiego klubu.
Po trzech kolejnych porażkach podopiecznym Borjy Jimeneza udało się wreszcie zremisować z Osasuną, ale w międzyczasie byli w stanie postawić się na wyjeździe Realowi Madryt, przegrywając spotkanie tylko 2:3. Prowadzili też 2:0 w spotkaniu domowym z Realem Sociedad, ale ostatecznie ulegli przyjezdnym dzięki kapitalnej remontadzie. Barcelona nie może więc zlekceważyć przeciwnika, który przed własną publicznością będzie walczył o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Komentarze (3)