Wczoraj późnym wieczorem poznaliśmy wszystkich półfinalistów Ligi Mistrzów. Barcelona zmierzy się z Interem Mediolan, a Arsenal zagra z Paris Saint-Germain. Co ciekawe, trzy z czterech zespołów zajęły najwyższe miejsca w fazie ligowej rozgrywek.
W obecnym sezonie format Ligi Mistrzów uległ zmianie i zamiast fazy grupowej z ośmioma grupami po cztery zespoły, mogliśmy oglądać więcej meczów w ramach fazy ligowej, gdzie każdy zespół grał osiem, zamiast sześciu spotkań. Jak to bywa w przypadku wszelkiego rodzaju zmian, pojawiły się zarówno pozytywne, jak i negatywne opinie na temat nowego formatu najważniejszych rozgrywek klubowych w Europie.
Fazę ligową w obecnym sezonie na pierwszym miejscu zakończył Liverpool z dorobkiem 21 punktów. The Reds są jedyną drużyną z TOP4, która nie dotarła do półfinału. Co więcej, odpadli oni już w 1/8 finału z Paris Saint-Germain, które uzupełnia stawkę półfinalistów. Francuski klub zajął w fazie ligowej dopiero 15. miejsce i musiał grać w 1/16 finału, gdzie pokonał Brest 10:0 w dwumeczu. Niska pozycja w tabeli i dodatkowe dwa mecze nie przeszkodziły PSG w dotarciu do półfinału, gdzie zmierzy się z Arsenalem.
Tak prezentowała się najlepsza czwórka fazy ligowej Ligi Mistrzów:

Wiele osób krytykowało nowy format rozgrywek i sceptycznie podchodziło do zmian. Jak widać jednak, trzy z czterech najlepszych zespołów zagrają o miejsce w finale, który odbędzie się 31 maja w Monachium. To pokazuje, że faza ligowa dała dość dobre odzwierciedlenie tego, w jakiej formie są poszczególne drużyny, a przede wszystkim ich siły w danym okresie.
Co sądzicie o nowym formacie Ligi Mistrzów w obecnym sezonie? Dajcie znać w komentarzach
Komentarze (5)