Barcelona - Inter: najlepsze, najgorsze wg FCBarca.com

Błażej Gwozdowski

1 maja 2025, 06:00

24 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:3

Herb FC Barcelona

FC Inter Mediolan

INT

  • Lamine Yamal 24'
  • Ferran Torres 38'
  • Yann Sommer 65' (sam.)
  • 1' Marcus Thuram 
  • 21', 63' Denzel Dumfries 
  • środa, 30 kwietnia 21:00
  • Estadi Olímpic Lluís Companys
  • Canal+ Extra 1

Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty pojedynku Barcelony z Interem Mediolan w półfinale Ligi Mistrzów zdaniem redakcji FCBarca.com? 

Najlepsze: Lamine Yamal postanowił się zabawić

Barcelona miała w swoich szeregach tego wieczora prawdziwego magika. Lamine Yamal podejmował się wprost szalonych prób akcji indywidualnych, a efekty były zdumiewające. Piękna bramka, dwukrotnie obite obramowanie, sześć udanych dryblingów i wiele, wiele więcej. Szkoda, że Sommer zdołał obronić jego strzał z niemal zerowego kąta. Po takim meczu z pewnością rozgorzeje dyskusja na temat tego, czy Lamine Yamal już teraz powinien aspirować do zdobycia Złotej Piłki. Prawda jest jednak taka, że wspaniała gra pozwoliła z Interem zaledwie zremisować, a do nagród indywidualnych konieczne są też sukcesy drużyny. Oby w rewanżu Lamine Yamal zapracował na to, by Barcelona znalazła się w finale. A wtedy może być stawiany za faworyta do najważniejszych nagród indywidualnych. Jest bowiem piłkarzem zjawiskowym.

Najgorsze: koszmarna defensywa i uraz Koundé

Przed meczem było jasne, że najsilniejszą bronią Interu są szybkie ataki skrzydłami oraz stałe fragmenty gry. Mimo to właśnie tym sposobem Włosi zdobyli trzy bramki. Defensywa Barcelony zupełnie nie radziła sobie z wejściami wahadłowych, a kolejne dośrodkowania - czy to z gry, czy z narożnika boiska - siały prawdziwe spustoszenie. Dwie bramki zdobyte przez Dumfriesa poważnie obciążają właściwie całą defensywę, w tym także Wojtka Szczęsnego, który nie szukał zbyt często wyjść do dośrodkowań. W drugiej połowie momentami można było mieć obawy, że Inter skończy mecz z przynajmniej pięcioma bramkami, a jedna z nich została anulowana dzięki pozycji spalonej mierzonej w milimetrach. Na domiar złego urazu mięśniowego doznał Koundé i w rewanżu pewnie nie zagra. Po raz kolejny potwierdza się, że Ligę Mistrzów zdobywa się przede wszystkim obroną. Oby ta Barcelony w Mediolanie spisała się zdecydowanie lepiej.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze