Jules Koundé jest niewątpliwie jednym z kluczowych zawodników w tym sezonie i zastąpienie go w kolejnych meczach nie będzie proste. Jednakże jego uraz wymusza poszukiwania jego zastępcy i wydaje się, że jest trzech piłkarzy, którzy mają na to największe szanse: Eric García, Ronald Araujo oraz Hector Fort.
Abstrahując od bardzo wysokiego poziomu, który Koundé zwykle prezentował w tym sezonie, był też jednym z tych zawodników, którzy grali najbardziej eksploatowani w tym sezonie. Dlatego też nie ma dla niego „gotowego” zmiennika, czyli prawego obrońcy, który byłby regularnie testowany w ważnych spotkaniach. Hansi Flick będzie musiał podjąć decyzję, która może mieć ogromny wpływ na końcówkę tego wspaniałego sezonu.
Największe szanse na zastąpienie Francuza zdaje się mieć Eric García, który wszedł w jego miejsce w meczu z Interem. Wychowanek zdaje się mieć wielkie zaufanie niemieckiego szkoleniowca i grał już jako środkowy pomocnik, środkowy obrońca, a także na boku defensywy. Jeśli Flick zdecyduje się postawić na Garcíę, to może być spokojny o grę piłką i zabezpieczenie defensywy, jednak jego wartość dodana w ataku zapewne nie będzie tak duża, jak to miało miejsce w przypadku Koundé.
W tej kwestii kandydat numer dwa, czyli Ronald Araujo, daje jeszcze mniej, a dodatkowo jego wyprowadzanie piłki stanowi kolejny problem – Urugwajczyk ma wielką trudność z graniem pod presją obrońców. Pokazał natomiast wielokrotnie, iż potrafi sobie świetnie radzić w grze jeden na jeden z szybkimi skrzydłowymi (starcia z Viníciusem), kiedy to grają oni blisko linii. Być może zatem ma większą szansę na występ przeciwko Realowi Madryt niż przeciwko Interowi Mediolan.
Ostatnim z kandydatów wydaje się być Hector Fort, który ma największy potencjał ofensywny z tej trójki, ale jego umiejętności defensywne nie są na tak wysokim poziomie, jak u wyżej wspomnianych zawodników. Problemem Forta są też minuty, które rozegrał, a raczej ich niedostatek. W związku z tym ciężko sobie wyobrazić, że nagle w najważniejszych meczach sezonu, to właśnie na niego postawi Hansi Flick. Pozostanie on być może alternatywą, na wypadek, gdyby trzeba było odrabiać wynik i podjąć większe ryzyko.
Czy ciągłe stawianie na Koundé i jego totalna eksploatacja bez zbudowania sensownego zmiennika mogą być kamyczkiem do ogródka Hansiego Flicka? Niektórzy powiedzą, że jak najbardziej, ale sezon pokazuje, że Niemiec potrafi znaleźć rozwiązanie wszystkich trudności i problemów, jakie do tej pory napotykał. Pozostaje mieć nadzieję, że i tym razem podejmowane przez niego decyzje będą miały pozytywny rezultat dla Barcelony. Istnieją powody do tego, aby wśród culés… panował optymizm.
A kto według Was powienien zastąpić Julesa Koundé a najważniejszych spotkaniach?
Komentarze (26)