Hansi Flick: Visca el Barça i Visca Catalunya

Przemek Walczak

18 maja 2025, 21:25

Mundo Deportivo, Marca

7 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona przegrała na własnym boisku z Vilarrealem, ale piłkarze nie mieli powodów do spuszczania głów. Mecz nie miał znaczenia w kontekście losów mistrzostwa, które i tak należy do Barçy, i był co najwyżej nie najlepszym pożegnaniem ze stadionem na Montjuïc. Co mówili piłkarze po zakończonym spotkaniu?

Fermín López

- To nasza pierwsza porażka ligowa w tym roku, gratulacje dla Vilarrealu, ale jesteśmy mistrzami. Jestem zadowolony z bramki, ale najważniejsze jest nasze mistrzostwo.

Santiago Comesaña

- Wiedzieliśmy, że będą nieco bardziej zrelaksowani, bardziej w obronie niż w ataku. Byliśmy mocno przyciśnięci, trzymaliśmy się, zrobiliśmy to, wygraliśmy i nie jesteśmy zależni od Betisu czy czegokolwiek innego. Zameldowaliśmy się w Lidze Mistrzów.

- To niemal perfekcyjny sezon. Szkoda tylko, że zabrakło nam trochę do czwartego miejsca. Na trzy lub cztery mecze przed końcem byliśmy już zakwalifikowani do Ligi Mistrzów. Wykonaliśmy świetną robotę.

Dani Parejo

- Wiedzieliśmy, że gramy przeciwko przeciwnikowi, który po zdobyciu mistrzostwa nie gra już w ten sam sposób. Ich głowy są gdzie indziej... byliśmy zdani tylko na siebie. Zawsze pięknie jest pokonać mistrza na wyjeździe.

- Przegrywaliśmy, ale szliśmy po wygraną, nawet jeżeli oznaczało to ryzyko wyższej porażki. To jest nasz charakter.

Radości na murawie nie krył Hansi Flick, który wykonał popularne pozdrowienie kibiców Barcelony: Niech żyje Barca, niech żyje Katalonia.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze