Pięć wniosków po meczu z Athletikiem

Michał Gajdek

26 maja 2025, 06:00

28 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona wygrała wczoraj wieczorem 3:0 z Athletikiem. Jakie wnioski możemy wyciągnąć po spotkaniu kończącym sezon 2024/25?

1. Tytuł bez żadnych wątpliwości

Po tym, jak Osasuna przegrała awans do europejskich pucharów jedynie gorszym bilansem bezpośrednich meczów z Rayo Vallecano, jak bumerang powrócił temat walkowera, którego zespół Nawarry chciałby otrzymać za ostatni mecz z FC Barceloną. Przypomnijmy, że zdaniem klubu z Pampeluny Barça miałaby nim zostać ukarana za występ Iñigo Martíneza w zbyt krótkim odstępie od zgrupowania kadry Hiszpanii, które Bask ominął przez kontuzję. Eksperci nie są zgodni, czy gdyby Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przyznał ostatecznie Osasunie rację - co nie wydaje się prawdopodobne - to mogłoby to doprowadzić do przeskoczenia Barçy w tabeli przez Real Madryt i zmiany właściciela tytułu mistrzowskiego. Dobrze więc, że Barça zakończyła rozgrywki z bezpieczną, czteropunktową przewagą nad stołeczną ekipą i nie pozostawiła choćby minimalnej szansy na utratę trofeum "przy zielonym stoliku".

2. Setka Lewego

Przez kontuzję oraz słabszą skuteczność licznik Roberta Lewandowskiego przez dłuższy moment wskazywał 99 bramek dla FC Barcelony. Wczoraj Polak nie tylko dobił do setki, ale i chwilę później rozpoczął nową. Jednocześnie można mieć niedosyt, że tytuł pichichi ostatecznie trafił do Kyliana Mbappe, zwłaszcza, że Francuz spokojnie mógł przegapić w końcówce sezonu kilka spotkań w ramach pokuty za faul na Antonio Blanco. Swoją drogą, wczorajszy występ był sezonem Roberta Lewandowskiego w pigułce: z jednej strony potrafił zachwycić, jak przy pierwszym golu albo być brutalnie skuteczny, jak przy drugim, a z drugiej zmarnować idealną sytuację, jak tę po podaniu Raphinhi. Tak czy siak, biorąc pod uwagę, że w nowy sezon wejdzie już po 37. urodzinach, jego statystyki są niezwykle imponujące. Warto pochylić się chwilę nad jego osiągnięciem - zachęcamy do zapoznania się z jubileuszowym artykułem. 

3. Udany przegląd bezpośredniego zaplecza

Eric García powstrzymujący Nico Williamsa. Gavi walczący w środku pola. Fermín López z asystą. Szansę od pierwszej minuty dostali wczoraj piłkarze, którym przy pełnym stanie osobowym kadry może być trudno o wywalczenie miejsca w pierwszej jedenastce. Tym niemniej, wszyscy trzej pokazali, że gdy tylko pojawi się taka potrzeba, Hansi Flick będzie mógł na nich liczyć. Gra na wszystkich frontach jest niezwykle wymagająca i czasem to właśnie zawodnicy numer 12, 13 czy 14 w kadrze w ostatecznym rozrachunku mogą się okazać decydujący. Zwłaszcza Eric oraz Fermín udowodnili to już kilkukrotnie w ostatnich tygodniach.

4. Żonglerka bramkarzami

Wojciech Szczęsny z Espanyolem. Marc-André Ter Stegen z Vilarrealem. Iñaki Peña z Athletikiem. W trzech ostatnich występach Barçy w lidze, jej bramki strzegło trzech różnych bramkarzy. Jak się wydaje, to właśnie przyszłość Iñakiego Peñi wydaje się przesądzona, a Hiszpan najpewniej latem opuści klub. Jeżeli tak się rzeczywiście stanie, to swój pożegnalny występ zaliczy do udanych - absolwent La Masii zachował czyste konto, popisując się efektowną interwencją po uderzeniu piłki przez... Pau Cubarsíego. Z całą pewnością temat obsady bramki będzie jednym z najgorętszych podczas nadchodzącego okienka transferowego, zwłaszcza biorąc pod uwagę niejasną przyszłość Wojciecha Szczęsnego oraz informacje o zainteresowaniu Barçy Joanem Garcíą

5. Czas pożegnań

Nie tylko dla Iñakiego Peñi wczorajszy występ może okazać się ostatnim w barwach FC Barcelony. Jak się wydaje, było to pożegnanie także dla Pau Victora, który pojawił się na boisku w samej końcówce spotkania. Bez minut pozostali Ansu Fati oraz Pablo Torre, po których również trudno spodziewać się pozostania w drużynie. Zobaczymy, czy cała czwórka rzeczywiście pożegna się z klubem - oraz czy dołączy do nich ktoś jeszcze, i na jakich warunkach. Jedno jest pewne: skoro sezon oficjalnie się zakończył, to na dobre rozkręci się transferowa karuzela nazwisk. My zaś póki co dziękujemy za śledzenie tego cyklu, który rozpoczęliśmy właśnie przed kampanią 2024/25. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze