Barcelona jest nieugięta w swoich staraniach o Luisa Díaza, mimo że nie tak dawno Liverpool odrzucił kategorycznie zapytanie Blaugrany, która dodatkowo ma problem z finansowym fair play. Teraz jednak mistrzowie Anglii mają otwierać się na sprzedaż Kolumbijczyka.
Na początek krótkie kalendarium:
- 5 czerwca - The Athletic: Liverpool odrzuca zapytanie Barcelony ws. transferu Luisa Díaza
- 5 czerwca - Ben Jacobs: Barcelona odpada z wyścigu o Luisa Díaza
- 10 czerwca - Mundo Deportivo: Barça robi wszystko, by pozyskać Luisa Díaza
- 12 czerwca - José Álvarez: Barcelona wyznaczyła sobie maksymalną cenę za Luisa Díaza
Dziś Lluis Miguelsanz z dziennika Sport, którego doniesienia nie zawsze się sprawdzają, twierdzi, że Liverpool otwiera się na odejście Luisa Díaza. Dziennikarz twierdzi, że Liverpool jest bliski pozyskania Floriana Wirtza za około 150 milionów euro, ale próbuje też dokonać kolejnego transferu do ofensywy. Chodzi m.in. o Alexandra Isaka (Newcastle) czy Bradley Barcola (PSG). Díaz miałby wobec tego mniej minut na boisku, a Liverpool byłby gotowy go sprzedać, jeśli pojawi się przekonująca oferta.
Jeśli Luis Díaz miałby odejść, to chciałby trafić tylko do Barçy. Z kolei Barcelona uznaje go za cel numer 1. Miguelsanz podaje, że choć jeszcze kilka tygodni temu panowała niepewność w tej sprawie, to obecnie wszystko wskazuje na to, że Blaugrana będzie mógł sfinalizować transfer w czerwcu lub na początku lipca. Co więcej, Luis Díaz miał także otrzymać obietnicę ze strony Liverpoolu, że będzie mógł odejść za kwotę nieco wyższą niż 60 milionów euro, mimo że obecnie Liverpool żąda za jego transfer około 80 milionów euro.
Barça jest według dziennikarza w pełni przekonana, że transakcja dojdzie do skutku, ponieważ Liverpool również potrzebuje środków, aby zrównoważyć budżet po inwestycjach dokonanych podczas tego okienka transferowego i tych planowanych. Porozumienie może zostać osiągnięte raczej wcześniej niż później.
Komentarze (57)