Same przenosiny do FC Barcelony zwykle wymagają dłuższego czasu, by zaadoptować się do nowego, wymagającego środowiska. Wielu piłkarzy napotyka trudności, jednak wydaje się, że w przypadku Roony'ego Bardghji'ego wszystko przebiega dość płynnie, z czego cieszy się nie tylko klub, ale również sam zawodnik.
Szwedzki skrzydłowy od pierwszego dnia po dołączeniu do Barcelony wywierał pozytywne wrażenie na sztabie szkoleniowym. Jak informuje Carlos Monfort ze Sportu, powołując się na klubowe źródła, szczególnie zaskakująca jest szybkość myślenia na boisku i podejmowanych przez 19-latka decyzji: ''Przed nami jeszcze długa droga, czas pokaże, czy to się uda, ale na razie zaskakuje. Treningi nie są szczególnie skomplikowane, ale szybkość jego myślenia i działania bardzo cieszy, to rzadkość u debiutantów''.
Bardghji poszukując stałego miejsca do życia w Barcelonie osiedlił się w hotelu na obrzeżach miasta. W miejscu często odwiedzanym przez zawodników, którzy łakną nieco dyskrecji i spokoju. Dzięki temu zaprzyjaźnił się z Julesem Koundé, z którym widziano go na obiedzie, a także z Wojciechem Szczęsnym, który również mieszkał w tym hotelu. Podobnie stało się z Marcusem Rashfordem, który po dołączeniu do Barçy również nawiązał relację ze Szwedem, o czym może świadczyć wspólne zdjęcie opublikowane w mediach społecznościowych przed wylotem do Japonii.
Roony Bardghji stara się możliwie szybko poznać miasto, w którym przyjdzie mu żyć, natomiast podwójne sesje treningowe w niektóre dni sprawiały, że nie było na to wiele czasu. Jeśli chodzi o zaangażowanie w pierwszym tygodniu zajęć, świadomy dyscypliny jakiej wymaga Flick w kwestii punktualności, Bardghji od samego początku był jednym z pierwszych zawodników, którzy rankiem przyjeżdzali do Ciutat Esportiva. Przez kilka dni jeździł z pracownikami klubu, ale już ma własną Cuprę, którą może samodzielnie przemieszczać się po mieście. Po powrocie z azjatyckiego tournée, Szwed postara się znaleźć stałe mieszkanie.
To właśnie najbliższe dni spędzone w Azji zadecydują o tym, czy Roony dołączy na stałe do dynamiki pierwszego zespołu, czy będzie piłkarzem nastawionym na grę w Barçy Atlétic, z możliwością przeskoczenia do ''jedynki''. Zawodnik ma gwarancję gry w rezerwach, jeśli chodzi o miejsce w drużynie Flicka, może na nie zasłużyć udanym presezonem. Mimo to, Szwed jest zachwycony tym, że jest w Barcelonie, a klub jest szczęśliwy, że pozyskał utalentowanego, młodego piłkarza. Na dzisiaj wszystko wygląda świetnie.
Komentarze (24)