Jaka przyszłość czeka Xaviego?

Krystian Cichocki

29 lipca 2025, 11:35

Marca

13 komentarzy

Fot. Getty Images

Xavi Hernández prawdopodobnie nie rozpocznie sezonu 2025/26 jako trener żadnego klubu. Dużo czasu minęło już od 26 maja 2024 roku, czyli daty ostatniego meczu, który poprowadził w FC Barcelonie. O tym, co działo się w życiu Xaviego od tamtej pory i jakie ma plany, pisze Juan Castro z dziennika Marca. Poniżej tłumaczenie artykułu.

„Obecnej sytuacji Xaviego nie da się wyjaśnić bez uwzględnienia jego przeszłości, życia poświęconego piłce nożnej na najwyższym poziomie od 1998 roku, najpierw jako zawodnik (Barça i Al Sadd), a następnie jako trener (Al Sadd i Barça). 26 lat spędzonych z dala od rodziny i poświęconych piłce nożnej, rodziny, na której czele stoi Nuria, jego żona, która doceniła ten roczny urlop jednego z najlepszych piłkarzy w naszej historii (top 3, top 5?). Było to 26 lat piłki nożnej, zwieńczonych dwoma i pół roku bardzo wymagającymi sezonami w jego domu, Barçy. Emocjonalne wyczerpanie, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczył w swojej karierze, zakończyło się zdobyciem LaLigi i Superpucharu, „które z czasem będą bardziej cenione”, jak sam mawiał.

W ciągu tego roku odpoczynku rzadko pojawiał się publicznie (kilka wydarzeń związanych z Barçą, kilka meczów towarzyskich weteranów, kilka wywiadów dla zagranicznych mediów...). Bardzo rzadko, ponieważ jego życie upływało na dalszym przygotowywaniu się wraz ze sztabem trenerskim (spotkania, rozmowy...) i, przede wszystkim, na wspomnianym odcięciu się od swoich bliskich (w tym wielu podróżach).

Nie brakowało mu ofert. Miał ich wiele. Więcej niż można sobie wyobrazić. Jego zaufany człowiek w tej (i wielu innych) kwestiach, Fernando Solanas (wraz z Arturo Canalesem), musiał wielokrotnie odbierać telefony, aby przyjmować (i odrzucać) oferty od niektórych ważnych drużyn grających w Lidze Mistrzów (Anglia, Niemcy...); od wielu klubów ze świata arabskiego (Arabia Saudyjska, Katar...); a nawet kilka podejść z Hiszpanii. Tak, ale w Hiszpanii Xavi byłby trenerem tylko Barçy. Kropka (na razie).

Xavi nie chce się z niczym spieszyć, ani obejmować jakiejkolwiek drużyny. Musi dobrze wybrać swój następny projekt, gdziekolwiek on będzie. Drużynę, która spełni jego pragnienie rywalizacji. Nie spieszy mu się. „Po odejściu z Barçy musisz dokonać bardzo dobrego wyboru”, powiedziano mu. 26 lat na najwyższym poziomie dało wiele nagromadzonego zmęczenia.

Ale Xavi wróci. Raczej prędzej niż później i to w topowym klubie. W swoim czasie”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze