Okres przygotowawczy dobiega końca, a Ansu Fati zrealizował dopiero swój pierwszy tydzień treningów na pełnych obciążeniach w AS Monaco. Po tym, jak nie otrzymał szansy w żadnym z przedsezonowych sparingów, Ansu zdaje się być wreszcie gotowy fizycznie do rywalizacji i wkrótce powinien znów zameldować się na zielonej murawie.
- Myślę, że Ansu jest coraz bliżej zespołu. W ostatnich tygodniach w Barcelonie grał niewiele, nie mógł trenować tak, jak powinien, więc staram się przywrócić mu formę. Nie ma sensu już go wprowadzać, ponieważ istnieje ryzyko kontuzji z powodu przeciążenia, które już odczuwa - mówił szkoleniowiec AS Monaco w lipcu.
Z wyjaśnień Adiego Hüttera wynikało, że Ansu nie był w wystarczająco dobrze przygotowany fizycznie, by móc z powodzeniem występować w jego zespole. Pojawiały się przez to różne głosy zwątpienia w ten transfer, dochodzące od kibiców klubu z Księstwa. Teraz w AS Monaco liczą, że Ansu będzie mógł jak najszybciej pojawić się na boisku, już w spotkaniu o stawkę. Co prawda najbliższy mecz ligowy już w sobotę, natomiast jak donosi Mundo Deportivo, najprawdopodobniej Ansu Fati założy czerwono-biały trykot dopiero we wrześniu. Meczem, w którym zadebiutuje w nowych barwach ma być pojedynek z Auxerre, 14 września.
Komentarze (7)