Za kilka dni dojdzie do meczu FC Barcelona - Flamengo. W ramach Pucharu Interkontynentalnego U-20, mistrz UEFA Youth League z poprzedniego sezonu, zmierzy się ze zdobywcami ostatniego młodzieżowego Copa Libertadores. Mecz odbędzie się w sobotę 23 sierpnia, na legendarnej Maracanie.
Kadrę Barcelony na mecz z brazylijskim zespołem będą tworzyć piłkarze Barçy Atlétic oraz juvenilu A, prowadzeni przez Juliano Bellettiego. Będzie to pojedynek o tytuł, którego Barça nie posiada na swojej półce. We wtorek rano młodzi piłkarze Blaugrany wyruszą do Rio de Janeiro i pozostaną w Brazylii do niedzieli, trenując w międzyczasie na obiektach treningowych Fluminense.
Gdyby na to spotkanie powołać wszystkich zawodników do lat 20-stu, możnaby stworzyć naprawdę mocny zespół. Ten mecz oczywiście zbiega się ze spotkaniem LaLigi z Levante. Nie ma więc mowy o tym, by do Ameryki Połduniowej polecieli zawodnicy, będący w dynamice pierwszego zespołu. Dro, Toni oraz Guille Fernández, a także Jofre Torrents - oni wszyscy zostaną w kraju. Byli częścią kadry pierwszego zespołu w pierwszej kolejce LaLigi i zapewne będą włączeni w kolejne wyjazdowe starcie, tym razem z Levante.
Według informacji Sportu, Hansi Flick wykluczył możliwość utraty tych zawodników na cały tydzień już przed kilkoma dniami. Jednym z powodów jest wciąż nierozwiązana kwestia rejestracji kilku piłkarzy, co przekłada się na to, że ktoś z tego grona może otrzymać minuty w starciu na Ciutat de Valencia, jak na przykład Jofre Torrents, który zagrał w spotkaniu z Mallorką. Pozostali również mają szansę na występy w kolejnych spotkaniach. Niemiecki trener chce mieć ich do swojej dyspozycji - LaLiga ma absolutny priorytet.
Komentarze (7)