Lluis Miguelsanz ze Sportu wiele swoich artykułów tego lata poświęcił możliwemu odejściu Marca Casadó. Tym razem ten dziennikarz informuje o zainteresowaniu ze strony kolejnego klubu LaLigi.
Casadó miał być wcześniej na celowniku Tottenhamu czy Atlético, a Barça rzekomo była gotowa na wysłuchanie ofert, gdyby zawodnik chciał odejść. 21-latek nie miał jednak wątpliwości, że chce zostać w Barcelonie. Mimo to Miguelsanz donosi o zainteresowaniu ze strony Realu Betis, który poszukuje defensywnego pomocnika po odejściu Johnny’ego Cardoso. Verdiblancos mieli pytać o Casadó, ale na tym na razie poprzestali. Pomocnik nie zagrał ani minuty na inaugurację sezonu z Mallorcą.
Miguelsanz podsumowuje, że operacja jest praktycznie niemożliwa do zrealizowania, ponieważ Casadó nadal utrzymuje swoje stanowisko co do pozostania w Barcelonie, a i kataloński klub nie dałby mu odejść za mniej niż 30 milionów, do których Betis nawet się nie zbliżył. Klub z Sewilli mógłby zresztą nabyć tylko określoną część praw do zawodnika.
Komentarze (39)