Ostatnie dni okienka transferowego upływają pod znakiem zapytania wobec rejestracji wszystkich zawodników z kadry i przyszłości Marca Casadó. Po tym jak Barcelona miała poinformować pomocnika, że nie dostanie wielu minut otrzymaliśmy wiele doniesień medialnych o zainteresowaniu ze strony klubów z Premier League. Anglia nie jest jednak jedynym możliwym kierunkiem dla Hiszpana.
Chociaż Fabrizio Romano uspokaja, że Barça nie planuje sprzedaży Casadó to nie wyklucza przy tym, że klub mógłby dać się przekonać dzięki wysokiej ofercie z Premier League. Barcelona ma kłopot bogactwa w środku pola i chociaż 21-latek pokazywał się z dobrej strony, to zainkasowanie ponad 30 milionów euro umożliwiłoby tak potrzebny finansowy oddech, w szczególności wobec doniesień o kolejnych problemach z otwarciem nowego Camp Nou.
Wahanie Barcelony wyczuły nie tylko angielskie drużyny - złożenie oferty rozważa też Olympique Marsylia. Francuzi zamierzają pozbyć się dawnego celu transferowego Barcelony, czyli Adriena Rabiota. 30-latek jest skonfliktowany z kolegami i miał nawet pobić się z Jonathanem Rowe, który po tym incydencie również został wystawiony na listę transferową. Les Olympiens widzą w pomocniku Barçy młodego i utalentowanego piłkarza, który z miejsca wniósłby jakość do drugiej linii, nie mając przy tym trudnego charakteru Rabiota.
Im bliżej będzie do zamknięcia okna transferowego, tym większą desperację będzie czuł zarząd Barcelony. Na zgłoszenie do rozgrywek wciąż czekają Gerard Martin, Wojciech Szczęsny, Marc Bernal i Roony Bardghji i tylko pracownicy klubu wiedzą, czy uda się ich zarejestrować bez znaczącej sprzedaży. Być może powtarzające się doniesienia o ofertach za Marca Casadó są pewną formą presji na gracza, by ten pomógł finansom klubu odchodząc za odpowiednio wysoką kwotę.
Komentarze (21)