Pierwsza remontada w sezonie stała się faktem. Barcelona wygrała z Levante 3:2 w 2. kolejce LaLigi, odrabiając dwubramkową stratę. Hansi Flick był pytany na konferencji prasowej o wrażenia z tego spotkania. Pełny zapis konferencji prasowej pojawi się wkrótce.
[Mireia Ruiz, TV3] Szalony mecz - od 0:2 do 3:2 na waszą korzyść. Jaką lekcję wynosicie z tego spotkania?
Hansi Flick: Levante pokazało, jak potrafi grać. Dobrze się bronili... Pokazali też, że mają szybkich piłkarzy. Nie było łatwo bronić ich przejścia do ataku, kiedy popełniało się błędy. To musimy właśnie poprawić, ale cóż - w pierwszej połowie też próbowaliśmy strzelić gola, kreowaliśmy okazje i, oczywiście, w drugiej połowie nasza gra trochę się zmieniła. Zdobyliśmy pierwszą bramkę, ona bardzo nam pomogła. Zdobyliśmy pewność siebie pod polem karnym, ale do samego końca nie było łatwo o zdobycie trzech punktów.
[Marta Ramón, RAC1] W przerwie byłeś bardziej zawiedziony zmarnowanymi szansami na gola, czy sytuacją z rzutem karnym?
Jeśli chodzi o karnego, to... Jeśli dostajesz taką jedenastkę, to jesteś zdenerwowany, ale - ostatecznie sędzia obejrzał tę sytuację, podjął taką decyzję i musimy to zaakceptować. Tak już jest. Dla mnie ważne jest, że jedziemy do Barcelony z trzema punktami.
[Adria Albets, Cadena SER] Na Majorce byłeś trochę zawiedziony postawą twojego zespołu. Czy dziś jesteś dumny ze swoich piłkarzy oraz ich reakcji w tym meczu?
Oczywiście,.. Tak, jasne.
Coś więcej?
Coś więcej? Cóż, spytałeś mnie, czy jestem dumny, więc odpowiedziałem, że tak (śmiech).
Ale dlaczego jesteś dumny?
Dlaczego jestem dumny? (śmiech) Próbowaliśmy osiągnąć lepszy wynik, zdobyć trzy punkty. Wierzyliśmy do końca, a to zwycięstwo bardzo nam pomoże, także na kolejny mecz. Nie jest łatwo, bo przeciwnicy tak będą grać, bardzo głęboko. I musimy być coraz lepsi i lepsi, a ten mecz pomaga nam się rozwijać.
Pełny zapis konferencji prasowej pojawi się wkrótce.
Komentarze (10)