Kuzyni Fernández od jakiegoś czasu znajdują się w orbicie pierwszej drużyny. Obaj wyróżniają się znakomitą techniką, trafną decyzyjnością, odpowiednią mentalnością oraz interesującym profilem – wszechstronnym i nowoczesnym. Niestety, w obecnej sytuacji dla obu może nie znaleźć się miejsce w pierwszym zespole, co oznacza, że jeden z nich prawdopodobnie zostanie wypożyczony lub sprzedany z opcją odkupu. W tej chwili dalej od ekipy Hansiego Flicka wydaje się Guillermo.
Z jednej strony można zrozumieć przewagę Toniego nad Guillermo w hierarchii zespołu. Antonio zaprezentował się bardzo dobrze w presezonie, imponując nie tylko wachlarzem zagrań i dryblingiem, ale także dojrzałością i pewnością siebie. W rywalizacji z dużo starszymi zawodnikami widać było brak strachu, zdecydowanie w działaniach oraz podejmowanie decyzji na wysokim poziomie.
Jednak Guillermo reprezentuje inny profil, który – moim zdaniem – bardzo dobrze wpisuje się w wymagania Hansiego Flicka i preferowany styl gry pierwszej drużyny. Mimo dużej konkurencji w środku pola sprawdzenie takiego zawodnika w starciach ze słabszymi rywalami byłoby rozsądnym rozwiązaniem. Szczególnie biorąc pod uwagę kontuzje Daniego Olmo, nie zawsze równą formę Gaviego czy pogłoski o możliwym odejściu Fermína Lópeza, który nawet przy pozostaniu, będzie potrzebował konkurencji. Guillermo może wnieść do drużyny cechy wysoko cenione: skuteczne wykończenie akcji, pracowitość w defensywie, uderzenie z dystansu, zdolność do wygrywania pojedynków, a przy tym odnajduje się w różnych rolach – nie tylko jako klasyczna „dziesiątka”, ale również ofensywny pomocnik w stylu box-to-box czy fałszywa dziewiątka.
Niestety, kolejny brak powołania sugeruje, że Hansi Flick na ten moment nie widzi Guillermo w pierwszej drużynie. Pozycję „dziesiątki” mogą wypełnić Toni Fernández i Pedro Fernández "Dro", którzy dodatkowo występują także na skrzydłach i są w stanie funkcjonować w różnych systemach. Guille, mimo odmiennych cech i większej siły fizycznej, został odsunięty na boczny tor. Wcześniejsze pogłoski o jego odejściu ucichły, a obecnie wiele wskazuje na to, że Fernández pozostanie w Barcelonie, rozgrywając mecze w czwartej lidze. Pozostaje liczyć, że jego dalszy rozwój i konsekwencja w grze przekonają Hansiego Flicka do włączenia go do pierwszej drużyny w kolejnej części sezonu.
Komentarze (9)