"Pakt Flicka i Bellettiego"

Dawid Lampa

16 września 2025, 17:30

Sport

3 komentarze

Fot. Getty Images

Współpraca między pierwszą a drugą drużyną Barcelony ma być w tym sezonie bardzo dopracowana. W Sporcie czytamy o ciągłej komunikacji na linii Hansi Flick - Juliano Belletti oraz dawkowaniu minut i treningów dla młodych zawodników.

Sergi Capdevila (Sport): Jednym z zadań domowych Hansiego Flicka na ten sezon było zadbanie o lepszą komunikację z Barçą Atlètic. Już w poprzednich rozgrywkach szkoleniowiec z Niemiec często sięgał do rezerw i dawał szanse wielu zawodnikom drugiej drużyny, jednak na ten nadchodzący sezon planem było (i wciąż jest) większe zaangażowanie i osiągnięcie idealnego połączenia. Również w aspekcie fizycznym. Z tego powodu Barcelona ściągnęła nowego trenera przygotowania fizycznego, który ma pomóc w tej współpracy.

Hansi Flick chce, aby piłkarze dołączający do treningów pierwszej drużyny byli gotowi na taki przeskok. Dlatego w przygotowaniu fizycznym bezpośrednio uczestniczy również sztab pierwszej drużyny. W ramach tej współpracy Flick i Belletti ustalają też, w zależności od sytuacji, liczbę minut, jakie mają rozgrywać poszczególni zawodnicy mogący znaleźć się na liście powołanych do pierwszej drużyny. Przykładem jest Toni Fernández, który w Andratx zagrał tylko jedną połowę, jak z góry ustalono.

Nie można też zapominać o ryzyku, jakie niosą ze sobą niektóre stadiony Segunda RFEF. Sztuczna murawa w złym stanie to potencjalne źródło kontuzji. W niedzielę na liście powołań mógł znaleźć się Guille Fernández, ale nabawił się urazu w pierwszej połowie ostatniego spotkania rezerw i przez to opcja odpadła.

Dro Fernández i Toni Fernández regularnie biorą udział w treningach zespołu Hansiego Flicka. To sytuacja, która będzie się powtarzać, gdyż niemiecki trener zdaje sobie sprawę, że tak młodzi piłkarze potrzebują zarówno minut meczowych, jak i obycia z pierwszym zespołem. Dlatego, jeśli będzie ich potrzebował w kadrze meczowej, a termin spotkania nie pokryje się z meczem rezerw, zwolni ich z niego, uzgadniając wcześniej z Bellettim liczbę minut. Widzieliśmy to w ten weekend i zobaczymy ponownie w przyszłości. Inna sytuacja jest w momencie, gdy zawodnik ma realne szanse na minuty w pierwszej drużynie, jak w przypadku Jofre Torrentsa.

Plan zakładał, że zagra w przerwie reprezentacyjnej w barwach drugiej drużyny, ale Flick zatrzymał go po kontuzji Balde. Z tego samego powodu nie pojechał też na Majorkę w miniony weekend. To było zbyt duże ryzyko, jeśli jedynym, dostępnym lewym obrońcą pozostał Gerard Martín. Trener stara się nie osłabiać nadmiernie drużyny Bellettiego, a jednocześnie utrzymać równowagę w pierwszym zespole".

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze