Opta przedstawiła interesujące dane dotyczące efektywnego czasu gry w 8. kolejce LaLigi. Okazuje się, że stosunkowo najgorszy wynik odnotowano w meczu Barçy z Sevillą.
W tym spotkaniu piłka w grze była tylko przez 48 minut i 16 sekund. To znacznie mniej niż wynosi średnia z tego sezonu LaLigi, i tak dość niska (55 minut i 21 sekund). To oznacza, że różne przerwy w starciu z Sevillą trwały niemal godzinę, bo piłkarze przebywali na murawie do 108 minuty. Real Madryt w swoim meczu miał o 11 minut więcej płynnego czasu gry, a Atlético - 17 minut więcej.
Teoretycznie o dwie sekundy gorszy od konfrontacji na Sánchez Pizjuán był wynik pojedynku Osasuny z Getafe (48:14), ale proporcjonalnie do ogólnego czasu gry wskaźnik efektywności wynosił tam 48% w porównaniu do 44,6% w rywalizacji Barcelony. Kolejna statystyka, która pokazuje, z jak wieloma przerwami mamy do czynienia w Primera División i jak mało płynności jest podczas spotkań. Podobnie niski wynik Barça odnotowała w starciu z Mallorcą.
Komentarze (10)