Joan Laporta omówił na zgromadzeniu socios pobieżnie także aspekt finansowy klubu. Prezydent podkreślił, że zarząd wykonał "tytaniczną" pracę w tym aspekcie.
Joan Laporta: W obszarze finansowym — pozwólcie, że zarysuję tylko ogólne tło, bo szczegóły przedstawi później Ferran Olive, wasz skarbnik. Mogę wam powiedzieć przede wszystkim, że wszystkie działania i wszystkie środki, które podjęliśmy, miały jeden cel: abyście nadal pozostali właścicielami klubu, aby Barça pozostała własnością swoich socias i socios. Żadna z tych decyzji, które służyły naprawie katastrofalnej sytuacji, jaką zastaliśmy, nie oznaczała dla was żadnego obciążenia finansowego. Żadne z tych działań nie wymagało, byście musieli sięgać do własnej kieszeni. To było zasadą, której przestrzegaliśmy, bo uważaliśmy, że nie byliście winni sytuacji, w której znalazł się klub — i dlatego trzeba było szukać innych, kreatywnych rozwiązań, które nie uderzą w socios. I jesteśmy zadowoleni, bo tę zasadę utrzymaliśmy.
- Jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną — wynik operacyjny w tym roku ponownie jest dodatni, z nadwyżką dwóch milionów euro. Oznacza to, że proces odbudowy finansowej klubu się utrwala i potwierdza operacyjną skuteczność wszystkich naszych obszarów. Osiągnęliśmy przychody w wysokości 994 milionów euro — kwota ogromna, tym bardziej imponująca, że to drugi sezon, w którym gramy poza domem, na Estadi Olímpic Lluís Companys. W tym sensie ten wynik ma jeszcze większą wagę.
- Dobry futbol i dobre wyniki sportowe spowodowały świetną odpowiedź ze strony socios na trybunach — a to przełożyło się na wyższe wpływy z biletów. Odbudowę finansów tłumaczy również historyczny rekord w sponsoringu — 259 milionów euro w tym sezonie — oraz historyczny rekord w merchandise: 170 milionów, czyli o 25% więcej niż sezon wcześniej. Wynik ten tłumaczy także umiędzynarodowienie naszego e-commerce, który funkcjonuje już w 170 krajach.
- Do wzrostu w sponsoringu przyczynił się także nowy kontrakt z Nike i inne strategiczne porozumienia. W nowym kontrakcie z Nike odbija się również globalna projekcja klubu. Dowodem jest choćby to, że oficjalny kanał YouTube Barcelony czyni nas organizacją sportową z największą liczbą subskrybentów na świecie — mamy 24 miliony subskrybentów, co jest rekordem. Pobiliśmy też rekordy oglądalności — jak podczas imprezy z okazji Pucharu Gampera, którą śledziło 9,7 miliona unikalnych użytkowników. To wszystko pokazuje, że klub cieszy się dziś dobrą kondycją finansową i instytucjonalną.
- Musimy też wspomnieć w sposób szczególny o wynagrodzeniach sportowych, które dziś stanowią 54% łącznych przychodów operacyjnych. To mieści się w rekomendacjach UEFA — chodzi o relację między płacami w sporcie a łącznymi przychodami operacyjnymi grupy. W tym sensie mamy wskaźnik akceptowalny i bardzo dobry. W rzeczywistości praca Deco sprawiła, że spadł on o dwa punkty względem poprzedniego sezonu.
- I tu chcę się zatrzymać — Deco i jego zespół wykonali znakomitą pracę. Utrzymali wysoki poziom konkurencyjny drużyny, odmłodzili skład, który ma wysoką wartość rynkową, a zrobili to w ramach zrównoważonej struktury płac. Gdy obejmowaliśmy klub, stosunek wynagrodzeń zawodników do przychodów z działalności wynosił 98%. Obniżenie tej liczby to było ogromne zadanie i tutaj przypisuję zasługę Deco i jego ekipie.
- Prowadzili też politykę ograniczenia inwestycji — znacząco zmniejszyli średni poziom wydatków transferowych w porównaniu z ostatnią dekadą. Wynika to także z wyraźnego postawienia na La Masię, na talent, jaki mamy w futbolu młodzieżowym. Chcę tu wyróżnić znakomitą pracę José Ramóna Alexanco i całego jego zespołu.
- Dokonaliśmy dostosowania deficytu sekcji, dopasowując go do sytuacji finansowej klubu, bez utraty zdolności konkurencyjnej. Nadal jesteśmy konkurencyjni w sekcjach — potrafimy konkurować.
- Powiem także, że te wskaźniki — będące wynikiem pracy zespołowej — przełożyły się na ważny fakt: redukcję zadłużenia o 90 milionów euro. To oznacza, że jesteśmy na drodze do finansowej stabilizacji klubu. 90 milionów długu zostało zredukowane. To dług według wyliczeń Ligi — 90 milionów.
- Jeśli chodzi o wyniki nadzwyczajne: siła instytucjonalna FC Barcelony oraz fakt, że już od dwóch lat notujemy dodatnie wyniki operacyjne pozwoliły zneutralizować negatywny wpływ wyniku operacyjnego tego sezonu. W efekcie wynik końcowy roku to minus 17 milionów euro — ale bez żadnych zastrzeżeń ze strony audytorów. To bardzo ważne.
- Ferran Olive wyjaśni to szerzej, ale mogę powiedzieć, że wykonaliśmy tytaniczny wysiłek — tytaniczny — by z jednej strony ograniczać wydatki, a z drugiej zwiększać przychody. Przykład: wykazaliśmy się wyobraźnią i wprowadziliśmy na rynek produkty hospitality w formule miejsc VIP, które już przyniosły przychody w wysokości 70 milionów euro.
- Jeśli chodzi o bieżący sezon: budżet na 2025/26 zakłada przychody na poziomie 1,075 miliarda euro. Wynika to z progresywnego powrotu na Spotify Camp Nou, co wygeneruje dodatkowe 50 milionów z tytułu dnia meczowego. Zakładamy też utrzymanie pozytywnego trendu w sponsoringu i merchandisie — jak mówiłem wcześniej, e-commerce przybliża nas do 200 milionów przychodów. Jesteśmy przekonani, że ta tendencja się utrzyma, bo wszystkie wskaźniki to potwierdzają.
- Relacja ze Spotify, rozwijana od trzech lat, została właśnie przedłużona i znacząco ulepszona. Spotify sponsoruje koszulki pierwszej drużyny męskiej i kobiecej, a teraz także stroje treningowe, oraz posiada prawa do nazwy stadionu. Umowa została przedłużona do 2030 roku, a prawa do nazwy stadionu do 2034. To przedłużenie wynika z naszej wspólnej ambicji — Spotify i Barça — by łączyć kibiców, muzykę i futbol poprzez unikalne, globalne doświadczenia.
- Oczekujemy, że również wyniki za ten sezon będą dodatnie. Dysponując podstawą do prowadzenia ostrożnej polityki inwestycyjnej i zarządzania opartego na wewnętrznym talencie, którego w klubie mamy bardzo dużo, liczymy na osiągnięcie zysku rzędu 5 milionów euro. To potwierdzi i skonsoliduje trzeci z rzędu rok z dodatnim wynikiem — a to jest kluczowe.
- Potrzebujemy dodatnich wyników operacyjnych, aby zagwarantować model stowarzyszeniowy — abyście wciąż byli właścicielami klubu. Potrzebujemy ich też, by ustabilizować dodatnie przepływy gotówkowe, móc regulować obecne i historyczne zobowiązania oraz finansować inwestycje — zarówno sportowe, jak i niesportowe. A ponadto pozwoli nam to wejść w proces redukcji zadłużenia z pozycji optymalnej — redukcja ta nastąpi w pełni, gdy Spotify Camp Nou będzie funkcjonować na pełnych obrotach.
Komentarze (18)