Nieczęsto mamy okazję świętować jubileusze strzeleckie piłkarzy Barcelony. Wczoraj nadarzyła się jednak kolejna – Ferran Torres zdobył swoją 50. bramkę dla katalońskiego klubu.
Hiszpan w 12. minucie meczu z Elche podwyższył prowadzenie Blaugrany na 2:0, wykorzystując dogranie Fermína Lópeza. Dla Ferrana było to szóste trafienie w tym sezonie, co oznacza, że ma najwięcej bramek w zespole, wraz z Marcusem Rashfordem i wspomnianym Fermínem. 25-latek pracował na swój dorobek przez 809 minut pobytu na murawie, a zatem trafia do siatki co 135 minut.
Przypomnijmy, że Ferran trafił do Barcelony w styczniu 2022 roku. Od tego czasu zanotował 170 występów dla katalońskiego klubu. Trzeba jednak przyznać, że zwłaszcza od przybycia Hansiego Flicka Hiszpan poprawia swoje notowania. Łącznie od przybycia do Blaugrany trafia do siatki niemal raz na dwa mecze – co 173 minuty. Co ciekawe, w liczbie celnych strzałów (14) w obecnej kampanii Ferran zajmuje siódme miejsce w pięciu najsilniejszych ligach europejskich. Ma też w tym zakresie ósmą lokatę pod względem zdobytych bramek z wyłączeniem goli z rzutów karnych.
„Zawsze staram się pomagać drużynie i mam nadzieję, że zdobędę jeszcze wiele bramek” – krótko skomentował Ferran po zakończeniu meczu z Elche.
Jak podaje Mundo Deportivo, hiszpański napastnik zajmuje obecnie 51. miejsce wśród najlepszch strzelców w historii Barcelony. Ferran wyprzedził wczoraj Thierry’ego Henry'ego, który dla Barçy zdobył 49 bramek, trafiając do siatki co 174 minuty. Wcześniej 25-latek zdystansował też Ronaldo Nazario (47). Teraz na celowniku Ferrana jest wynik Gary’ego Linekera (51), a kolejni na liście są Gerard Piqué (53), Michael Laudrup (54) czy Andrés Iniesta wraz z Raphinhą (57).
Komentarze (14)