Vitor Roque kontynuuje świetną passę w Palmeiras. Tuż przed zgrupowaniem reprezentacji Brazylii, na które otrzymał upragnione powołanie, były napastnik Barcelony mierzył się z Santosem, któremu strzelił dwa gole.
Mimo dużej różnicy w aspiracjach ligowych obu ekip pierwsza bramka padła dopiero w 67. minucie. Roque wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Trzynaście minut później 20-latek ponownie trafił do siatki w stosunkowo podobnej sytuacji, ale tym razem efektownie przelobował golkipera. Palmeiras wygrało 2:0 i umocniło się na szczycie tabeli.
Sam Roque zaimponował nie tylko trafieniami – wygrał siedem pojedynków, wykreował jedną dużą szansę i miał trzy kluczowe podania. W ostatnich siedmiu meczach ligowych Brazylijczyk strzelił siedem goli.
Na drugim biegunie jest Santos, który po tym meczu znalazł się w strefie spadkowej. W kadrze zespołu brakowało Neymara. Zawodnik wrócił ostatnio do gry po kontuzji mięśniowej, spędzając na boisku 23 minuty w pojedynku z Fortalezą, ale w spotkaniu z Palmeiras nie wziął udziału ze względu na ostrożność. Tłumaczy się to tym, że Neymar uważa grę na sztucznych murawach za szkodliwą dla swojej sytuacji zdrowotnej i prowokującą urazy.
Komentarze (12)