Real Madryt zremisował z Rayo Vallecano 0:0 po meczu pełnym walki, ale bez skuteczności z obu stron. Barcelona ma w meczu z Celtą szansę na zmniejszenie przewagi Królewskich do 3 punktów.
Już od pierwszych minut Los Blancos przejęli inicjatywę - Arda Güler (3’) i Vinícius Júnior (23’) zmusili Augusto Batallę do świetnych interwencji, a Raúl Asencio główkował tuż obok słupka. Rayo odpowiedziało strzałami Andrieja Rațiu (21’) i Nobela Mendy’ego (39’), jednak także bez efektu. W pierwszej połowie arbiter Juan Martínez pokazał aż pięć żółtych kartek, a gra momentami przypominała bitwę w środku pola.
Po przerwie tempo nie spadło - Bellingham i Valverde testowali czujność Batalli, a Rayo groziło po akcjach Álvaro Garcíi (67’) i Lópeza (61’). Alonso wprowadzał kolejnych ofensywnych graczy (Rodrygo, Alexander-Arnold, Ceballos), lecz defensywa gości i świetny Batalla nie dali się złamać. Courtois również zachował koncentrację przy stałych fragmentach gospodarzy, a także przy strzale z połowy boiska Isiego.
Ostatecznie żaden z zespołów nie potrafił przełamać impasu, a remis 0:0 oddaje przebieg spotkania - dużo intensywności, kilka niezłych okazji, ale brak konkretów w polu karnym.
Czołówka tabeli po meczu Rayo - Real:

Komentarze (49)