Harry Kane od pewnego czasu jest wymieniany w gronie napastników znajdujących się na celowniku Barcelony, zwłaszcza że ma klauzulę odejścia i stosunkowo niedługi kontrakt z Bayernem. Pozyskanie Anglika wygląda jednak na skomplikowane, również ze względu na termin ważności opcji gwarantującej zmianę klubu.
Istnienie konkretnej daty obowiązywania klauzuli potwierdził Uli Hoeness w wywiadzie dla Bilda. – Miał klauzulę odstępnego co roku do końca stycznia – powiedział honorowy prezes Bayernu. To oznacza, że decyzję ws. wykupienia piłkarza trzeba podjąć już w zimowym okienku transferowym. Co w oczywisty sposób zwiększa komplikacje w kontekście Barcelony ze względu na niepewną sytuację Roberta Lewandowskiego oraz problemy finansowe.
Hoeness zakłada zresztą, że dojdzie do przedłużenia kontraktu, który obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku. – Zakładamy, że wypełni umowę. A gdyby to zależało od nas, przedłużylibyśmy jego kontrakt. Jego rodzina świetnie się tu czuje.
Warto pamiętać, że sam Kane w ostatnim wywiadzie przyznał, że czuje się szczęśliwy w Monachium i mało prawdopodobne, aby coś się zmieniło w jego sytuacji. Stwierdził nawet, że kibice Bayernu nie muszą się martwić.
Komentarze (15)