W marcu Roberta Lewandowskiego i reprezentację Polski czekają mecze barażowe o awans do mistrzostw świata. Okazuje się, że napastnik decydujące starcie może rozegrać w… Hiszpanii.
Polska w pierwszym spotkaniu baraży zmierzy się z Albanią, a jeśli zdoła zwyciężyć, w finale stanie naprzeciw Ukrainy lub Szwecji. Ze względu na trwającą wojnę w tym pierwszym kraju reprezentacja prowadzona przez Serhija Rebrowa musi grać w innym państwie. Pojawiały się spekulacje, że pojedynek może zostać zorganizowany właśnie w Polsce lub w jej okolicach.
A jednak Ukraiński Związek Piłki Nożnej wybrał Hiszpanię, a konkretnie Walencję. Starcie ze Szwecją i ewentualna konfrontacja z Polską miałyby jednak odbyć się nie na znanym stadionie Mestalla, tylko na obiekcie Levante - Ciutat de Valencia. Może on pomieścić zaledwie 26 tysięcy widzów. Natomiast jeśli Szwecja pokona Ukrainę, Biało-Czerwoni polecą do Skandynawii.
Komentarze (11)