W niedzielę Barcelona rozegra ostatnie spotkanie w 2025 roku. Rywalem będzie Villarreal, który podejmie drużynę Hansiego Flicka na własnym stadionie. Trener gospodarzy niedzielnego spotkania, Marcelino, wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej, gdzie odpowiadał na pytania dziennikarzy.
Dwie porażki z rzędu: Przegrywanie zawsze boli, zwłaszcza gdy nie spełniamy oczekiwań, które sami stworzyliśmy i które sami mieliśmy. W tym ogólnym kontekście porażki nie definiują nas, ale uczą. Uczą nas pokory, że musimy poprawić pewne aspekty gry i że nawet będąc lepszymi, czasami się nie wygrywa. Trzeba odrzucić wszelkie negatywne myśli i skupić całą uwagę na następnym meczu. Wiemy, że jesteśmy dobrą drużyną, tak mówią liczby. Wiemy też jednak o zaangażowaniu, umiejętnościach i postawie piłkarzy i jestem z tego bardzo dumny. To prawda, że mieliśmy nadzieję na Puchar Króla, a w Lidze Mistrzów chcielibyśmy zajść dalej. Jestem dumny i wdzięczny za postawę, jaką wykazała drużyna. Jedyne, o co możemy prosić, to abyśmy nie działali pochopnie, gdy wynik jest dla nas niekorzystny.
Zespołowi brakuje planu B w meczach, w których przegrywa: Kiedy drużyna wygrywa, widoczne są tylko jej zalety. A kiedy nie wygrywa, zaczyna się mówić o tym, czego jej brakuje. W tych meczach nie udało nam się wygrać z powodu braku skuteczności w polu karnym. We wszystkich meczach pucharowych widzimy ogromną równowagę. Takie są okoliczności. Musimy z pokorą poprawiać się i uczyć. W lidze jesteśmy jednak drużyną, która straciła najmniej bramek i takie są paradoksy futbolu. Kiedy przegrywamy, to tak jakbyśmy musieli wyrównać wynik w następnej minucie. Jesteśmy młodą drużyną i brakuje nam dojrzałości, aby skuteczniej rozwiązywać takie sytuacje. Być może potrzebujemy tej skuteczności, ponieważ jeśli mamy cztery okazje i nie wykorzystujemy ich, to jest to kwestia skuteczności, ale także szczęścia. Musimy unikać tego obowiązku i niepokoju, gdy tylko znajdziemy się w niekorzystnej sytuacji.
Czy uda się utrzymać tempo rywalizacji?: W szatni rozmawiamy o tym, co jest tu i teraz. W dzisiejszej piłce nożnej i w naszej lidze bardzo trudno jest klubowi takiemu jak Villarreal rywalizować o mistrzostwo z Madrytem i Barçą. Możemy być blisko, tak jak teraz. Mam nadzieję, że uda nam się utrzymać tę pozycję jak najdłużej. Taki jest nasz zamiar. Pod koniec sezonu, kiedy będziemy podsumowywać wyniki, chcemy móc powiedzieć, że sezon Villarrealu był sukcesem. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, jesteśmy prawie w połowie rozgrywek i jestem dumny z drużyny. Teraz rozegramy atrakcyjny mecz ze świetną drużyną i chcemy walczyć z całych sił.
Powrót do rywalizacji po dwóch porażkach: Jak to odbieramy? Że przegraliśmy dwa ostatnie mecze w dwóch różnych rozgrywkach lub że wygraliśmy sześć ostatnich meczów w lidze. Ma to przesadną wartość w porównaniu z tym, jak wyglądała sytuacja dwa lata temu. Nie powinniśmy pozostawać w bólu lub rozczarowaniu. To nas uczy, mamy potencjał, mamy nastawienie. Wszystkie drużyny przechodzą przez złe passy. Nie byliśmy wystarczająco skuteczni w obu polach i doprowadziło to do dwóch porażek, ale jestem dumny i przekonany o naszych możliwościach w obu obszarach. Teraz czeka nas bardzo trudny mecz z Barçą, w którym chcemy walczyć najlepiej, jak potrafimy.
Mecz z Barceloną: Barça wymaga od ciebie ciągłego dużego wysiłku fizycznego. Strzela najwięcej w rozgrywkach i jest bardzo trudnym zespołem. Musimy rywalizować i dążyć do osiągnięcia naszego najlepszego poziomu. I być dumni z wysiłku i mieć nadzieję, że wynik będzie korzystny. Nie wygraliśmy z Barceloną od 2008 roku. Wiedziałem, że od wielu lat nie wygraliśmy tutaj z Barçą. Jest moment, w którym ta dynamika się załamuje. Mamy nadzieję, że będzie to jutro.
Piłkarze Barcelony, na których należy zwrócić uwagę: Jest ich wielu. Najbardziej rzuca się w oczy ich jakość, śmiałość, bezczelność. Do tego dochodzi talent i umiejętności Lamine'a, który ma dojrzałość 30-letniego piłkarza. Otaczają go świetni piłkarze w doskonałej formie. To drużyna o bardzo wyraźnym stylu, z dużą współpracą.
Spadek formy: Nie znam żadnego piłkarza, może poza Messim, który nie miałby spadku formy w pewnym momencie. W trudnych chwilach musimy być jeszcze bardziej zjednoczeni. Czy teraz to może być korzystne? Biorąc pod uwagę liczbę kontuzjowanych, ta przerwa nie może nam zaszkodzić. Sezon zawsze ma swoje wzloty i upadki, ale ważne jest, żeby wzloty przeważały nad upadkami.
Komentarze (10)