Luty zaczyna się dla Barcelony od Pucharu Króla. Naprzeciw zespołu Hansiego Flicka stanie Albacete, pogromca Realu Madryt w poprzedniej fazie rozgrywek. Mecz ten wydaje się być idealną szansą dla Marca Bernala, który wystąpił w dwóch poprzednich pucharowych potyczkach. Media spodziewają się występu 18-latka od pierwszej minuty w jutrzejszym meczu.
Hansi Flick całkowicie wierzy w Katalończyka. Świadczą o tym słowa pochwały w kierunku Marca Bernala na konferencji prasowej przed ostatnim ligowym spotkaniem z Elche, w którym Bernal zameldował się na murawie w drugiej połowie. W opinii niemieckiego szkoleniowca Bernal będzie w przyszłości kluczowym zawodnikiem i zdefiniuje nową erę FC Barcelony.
''Niemiec starannie pokierował stopniowym powrotem wychowanka do gry, zabiegając wszystkim pośpiechom, które mogłyby doprowadzić do regresu po kontuzji kolana, wykluczającej go z gry na rok'' - czytamy w Sporcie. W tym sezonie wystąpił już w 16 spotkaniach, kilka razy rozpoczynając mecz od 1. minuty.
Szczególnie niedawny mecz z Kopenhagą w Lidze Mistrzów był dobrym występem Bernala. Podczas 45 minut na boisku miał 25 celnych podań (na 30 - 83%), wygrał 2/3 pojedynki, 3 odbiory, 36 kontaktów z piłką. Udowodnił w tym spotkaniu, że jest gotowy objąć wiodącą rolę, taką, jakiej oczekuje od niego w przyszłości Hansi Flick. Z pewnością Bernal wygląda coraz lepiej fizycznie. Jeszcze niedawno oglądając grę 18-latka można było odnieść wrażenie, że rusza się ospale, nie ma zwrotności i brakuje mu przygotowania motorycznego.
Na dzień przed meczem Pucharu Króla z Albacete wydaje się bardzo prawdopodobne, że Marc Bernal dostanie swoją kolejną szansę gry w wyjściowym składzie. Budowanie pewności siebie i łapanie rytmu ma przynieść efekt w postaci osiągnięcia poziomu, który Hansi Flick dostrzegl w okresie przygotowawczym przed sezonem 2024/25. W środku pola towarzyszyć powinien mu Frenkie de Jong, a wyżej ustawiony będzie ktoś z dwójki Dani Olmo - Fermín López.
Komentarze (20)