Trzy bitwy w niezdobytej twierdzy

Przemek Walczak

21 lutego 2026, 11:30

Mundo Deportivo

4 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona zaliczyła bardzo dobry początek roku, ale humory szybko się pogorszyły. Wystarczyły wyjazdowe porażki z Atlético Madryt i Gironą, żeby praktycznie stracić szansę na awans do finału Pucharu Króla i oddać fotel lidera LaLigi Realowi Madryt. Teraz Barçę czekają trzy pojedynki z rzędu na własnym stadionie, gdzie jeszcze nie przegrała.

Kibice długo czekali na upragniony powrót na Camp Nou, a teraz odliczają dni do otwarcia kolejnych części trybun, które zapewnią jeszcze mocniejsze wsparcie piłkarzom. Niezależnie od tego, czy uda się zwiększyć pojemność jeszcze przed starciem z Atlético Madryt Barcelona może liczyć na siłę własnego stadionu, na którym nikomu nie udało się jeszcze jej pokonać. Podopiecznych Flicka czeka kluczowy moment sezonu - trzeba pokonać Levante i Villarreal żeby nie pozwolić Realowi Madryt na ucieczkę w tabeli, a następnie "ochrzcić" nowe Camp Nou magiczną remontadą, o której mówi się jeszcze po cichu, ale z coraz większą wiarą.

Los Blancos czeka dzisiaj trudny wyjazd do Pampeluny, która w ostatnich meczach prezentuje się bardzo dobrze. Następnie podejmą u siebie Getafe w meczu, który powinien być w teorii dla nich prostszy, ale nie można zapomnieć, że w międzyczasie na Santiago Bernabéu przyjedzie Benfika, która zrobi wszystko by wyeliminować Real Madryt z elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów. Barcelona musi otrząsnąć się z marazmu i jak najszybciej odzyskać pozycję lidera, zanim okaże się, że rywal ma już zbyt dużą przewagę. Czy magia Camp Nou da piłkarzom trzy zwycięstwa z rzędu, które ponownie dałyby nadzieję na sezon pełen trofeów?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze