Na niespełna trzy tygodnie przed wyborami na prezydenta FC Barcelony Joan Laporta ma zdecydowanie największe szanse na zwycięstwo. Jasno pokazuje to sondaż zlecony przez Mundo Deportivo pracowni Estudi Press, przeprowadzony na próbie 300 socios Barcelony. Badanie odbyło się w minioną sobotę i niedzielę, przed i po meczach Barça Atlètic – Alcoyano oraz FC Barcelona – Levante, w okolicach Estadi Johan Cruyff i Spotify Camp Nou.
Laporta uzyskał 58,66% wskazań wśród ankietowanych socios, wyraźnie dystansując pozostałych pre-kandydatów. Spośród nich największe poparcie ma Víctor Font, lider platformy "Nosaltres", na którego zagłosowało 20,33% respondentów. Dalej znajduje się debiutujący Marc Ciria, stojący na czele grupy "Moviment 42", z wynikiem 7,33% głosów. Na czwartym miejscu plasuje się Xavi Vilajoana, któremu trudno się przebić - wskazało go zaledwie czterech z 300 socios, czyli 1,33%.

Należy jednak pamiętać o grupie 37 socios, którzy nie wiedzą lub nie odpowiadają, ponieważ nie mają jeszcze sprecyzowanej intencji wyborczej na głosowanie za 18 dni. Aż 12,33% ankietowanych nie deklaruje jeszcze swojego wyboru. Łącznie więc niezdecydowani oraz osoby popierające Fonta, Cirię i Vilajoanę stanowią 41,34%, co nie wystarcza, by wyprzedzić Laportę, nawet gdyby wszyscy niezdecydowani zagłosowali na kandydata przeciwnego byłemu prezesowi, który pełnił funkcję do 9 lutego.
Sondaż zlecony przez Mundo Deportivo pokazuje poparcie dla Laporty wyższe niż to, które uzyskał przy urnach w wyborach 7 marca 2021 roku, kiedy zwyciężył z wynikiem 54,28% głosów (łącznie 30 184). W obecnym badaniu otrzymuje 58,66%. Font, który teraz ma 20,33% przy uwzględnieniu niezdecydowanych, zanotowałby spadek względem 29,99% zdobytych pięć lat temu. Z kolei Ciria (7,33%) i Vilajoana (1,33%) razem osiągają wynik zbliżony do 8,58%, które w wyborach w 2021 roku uzyskał Toni Freixa, ostatni w stawce z łączną liczbą 4 769 głosów.
Trzeba również zaznaczyć, że sondaż Mundo Deportivo i Estudi Press został przeprowadzony jeszcze przed ujawnieniem w poniedziałek rano informacji o zawiadomieniu złożonym przez jednego z socios do sądu przeciwko Laporcie oraz dyrektorom i menedżerom Barcelony, oskarżającym ich o domniemane pranie pieniędzy i pobieranie nienależnych prowizji. Dopiero okaże się, w jakim stopniu ta wiadomość może wpłynąć na intencje wyborcze socios Barcelony. Laporta określił te zarzuty jako "oszczerstwa", natomiast jego rywale nieustannie domagają się transparentności.
Termin składania w Biurze Obsługi Barcelonisty łącznie 2 337 ważnych podpisów poparcia, złożonych przez tyluż socios FC Barcelony, upływa w najbliższy poniedziałek o godzinie 21:00. Następnie, między wtorkiem 3 a czwartkiem 5, nastąpi weryfikacja autentyczności poręczeń udzielonych czterem prekandydatom. Już w piątek 6 rozpocznie się właściwa kampania wyborcza z udziałem kandydatów, którzy przejdą ten etap selekcji. Nie oznacza to jednak, że ci, którzy go pokonają, muszą startować osobno — aż do dnia poprzedzającego wybory możliwe jest połączenie kandydatur.
Co ciekawe, połowa z 300 ankietowanych socios (50,33%) uważa, że opozycja powinna zjednoczyć się w jednej kandydaturze, aby doprowadzić do zmiany na stanowisku prezydenta i uniemożliwić Joanowi Laporcie sprawowanie kolejnej kadencji do 2031 roku. Z kolei 39% socios sądzi, że porozumienie między Víctorem Fontem, Xavim Vilajoaną i Marciem Cirią nie jest konieczne, a pozostałe 10,66% nie zajmuje w tej kwestii stanowiska.
Jak dotąd najbardziej otwarcie za połączeniem list opowiadają się Font i Vilajoana, w przeciwieństwie do Cirii, który zamierza wystartować samodzielnie w swoim debiucie na scenie wyborczej. Joan Camprubí, lider "Som un Clam", nie wystawił własnej prekandydatury, lecz od dłuższego czasu działa na rzecz zjednoczenia wszystkich sił opozycyjnych wobec Laporty. Historia zna już takie precedensy: w 1978 roku Nicolau Casaus wycofał się w ostatniej chwili, by poprzeć późniejszego zwycięzcę Josepa Lluísa Núñeza. Podobnie w 2000 roku Joan Castells połączył siły z Joanem Gaspartem cztery dni przed decydującym starciem, które przegrał Lluís Bassat.
Na koniec warto odnotować, że aż 85,33% z 300 ankietowanych socios uważa, że głosowanie pocztą powinno być możliwe. Władze FC Barcelony podkreślają, że "w 2021 roku rozwiązanie to wprowadzono wyjątkowo z powodu Covidu, ponieważ nie było ono przewidziane w Statutach ani w zwykłej ordynacji wyborczej, a dodatkowo spowodowało poważne problemy związane z funkcjonowaniem poczty".
Tymczasem lider sondaży Joan Laporta odwiedził dziś targ Mercabarna, gdzie wsiadł za stery wózka widłowego:
Komentarze (17)