Autor dwóch bramek w meczu Barcelony z Newcastle (7:2), Robert Lewandowski został złapany w strefie mieszanej i odpowiedział na kilka pytań. Polak zaznaczył, że jest bardzo dumny nie tylko ze swojego występu, ale przede wszystkim całej drużyny.
Robert Lewandowski:
- Mój drugi gol... Czekałem trochę, czy coś się stanie, czy nie, czy bramkarz się ruszy. On też czekał na mnie. To było też świetne podanie od Lamine Yamala. Wiedzieliśmy, że środkowi obrońcy Newcastle są ustawieni szeroko i wysoko wychodzą. Przy golu Fermína poszedłem głębiej z moim środkowym obrońcą i potem pojawiło się wiele przestrzeni za mną, z której skorzystaliśmy. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy z tego, jak obserwujemy mecz, kiedy już trwa. I cóż. Siedem goli - nie najgorzej [uśmiech].
- Jestem bardzo zadowolony i bardzo dumny, nie tylko z siebie, ale z całej drużyny. Z tego, jak graliśmy w ataku. Cóż, popełniliśmy trochę błędów w obronie - prostych błędów, po których Newcastle zdobyło bramki. Ale jeśli strzelasz siedem goli, to możesz być zadowolonym.
- W drugiej połowie zobaczyliśmy, że to jest nasz moment, że możemy ruszyć, nacisnąć, strzelić więcej goli, i zrobiliśmy to.
- Jeśli czuję się dobrze, jeśli jestem pewny siebie, to... kiedy mam sytuacje do strzelenia bramki... Cóż, dla mnie jako napastnika ważne jest, żeby być w meczu, mieć sytuacje i wtedy wiesz, że jeśli nie teraz, to w następnej sytuacji strzelisz gola.
- Mamy jeszcze przed sobą wiele pracy, wiele meczów w tym sezonie, ale jesteśmy na to wszystko gotowi.
Komentarze (21)