Kiedy Eric García musiał zejść z boiska już w pierwszej połowie spotkania z Newcastle, wielu culés martwiło się, co będzie z jednym z najlepszych zawodników Barçy w tym sezonie. Na szczęście okazało się, że nie doszło do żadnej kontuzji, ale Eric i sztab nie chcieli ryzykować przed decydującą częścią sezonu. Wygląda na to, że również w jutrzejszym meczu z Rayo Vallecano Hansi Flick nie będzie forsował wychowanka.
Luis Rojo z Marki uważa, że niemiecki szkoleniowiec bardzo dobrze zdaje sobie sprawę jak ważnym ogniwem w jego zespole jest Eric García. Defensor, który może być też pomocnikiem, jest jednym z niewielu (a może jedynym z obrońców) w Barcelonie, którzy właściwie zawsze prezentują odpowiedni poziom w tym sezonie. Szczególnie jeśli mówimy o obronie. Po meczu z Newcastle nie było potrzeby przeprowadzenia badań, gdyż sztab medyczny wiedział, że chodzi o przeciążenie i najlepszym lekarstwem będzie po prostu odpoczynek. Z tego względu wczoraj Eric trenował tylko na siłowni.
Rojo twierdzi, że García będzie dostępny do gry w niedzielę, ale zasiądzie na ławce rezerwowych i wejdzie na boisko tylko jeśli będzie taka absolutna konieczność. Zamysł jest taki, żeby mógł on odpocząć nieco dłużej, w końcu po meczu z Rayo będzie przerwa na reprezentacje, którą obrońca ma wykorzystać na powrót do pełnej dyspozycji. Nikt nie ma zamiaru ryzykować niepotrzebnie zdrowiem zawodnika, który jest jednym z najważniejszych ogniw tego zespołu. Szczególnie, że po przerwie reprezentacyjnej czeka nas maraton bardzo ważnych meczów i tak już właściwie pozostanie do końca sezonu.
Komentarze (6)