Marc Casadó to jeden z piłkarzy FC Barcelony, którego nazwisko może latem mocno wybrzmieć na rynku transferowym. Ponieważ nie jest podstawowym zawodnikiem u Hansiego Flicka, a jednocześnie ma bardzo dobrą opinię, kilka silnych klubów ma go na swojej liście życzeń. Okazuje się też, że może on być kluczem do sprowadzenia na stałe João Cancelo.
Mundo Deportivo informowało już wczoraj o zainteresowaniu Markiem Casadó ze strony futbolu saudyjskiego, gdzie szczególnie mocno wyróżnia się Al-Hilal, które chciało go już w styczniu. Wówczas jednak natrafiło na sprzeciw zarówno samego piłkarza, jak i trenera Barçy, który nie miał jeszcze do dyspozycji kontuzjowanego Gaviego i nie chciał dopuszczać do transferu w trakcie sezonu.
Nadchodzące lato może wyglądać inaczej - pod warunkiem, że sytuacja wojenna w rejonie Zatoki Perskiej się ustabilizuje. Al-Hilal wciąż utrzymuje bowiem zainteresowanie Casadó. W tym kontekście warto pamiętać, że to właśnie ten klub posiada do 2027 roku prawa do João Cancelo, który jest wypożyczony do Barçy do 30 czerwca 2026 roku.
Według źródeł znających sytuację Portugalczyka jego celem jest za wszelką cenę pozostać w Barcelonie, a klub - na ten moment - również rozważa kontynuowanie współpracy, jeśli utrzyma obecny poziom. Barça nie chce jednak płacić za niego kwoty transferowej, jakiej zażyczy sobie Al-Hilal. I tu według Fernando Polo z MD może pojawić się zbieżność interesów korzystna dla katalońskiego klubu: jeśli Al-Hilal rzeczywiście chce Casadó, możliwe, że sfinansuje wykup Cancelo. Barça oczekuje za swojego wychowanka przynajmniej 20 milionów euro.
Według informacji płynących z Arabii Saudyjskiej Al-Hilal wycenia Cancelo na 15 milionów euro, choć jego otoczenie mówi o czystych spekulacjach, ponieważ temat ten nie był jeszcze omawiany między klubami. W tej chwili priorytetem zarówno dla Casadó, jak i Cancelo jest zdobycie z Barceloną mistrzostwa ligi oraz triumf w Lidze Mistrzów w obecnym sezonie.
Komentarze (13)