Strachu najedli się kibice, piłkarze i sztab trenerski podczas meczu drużyny juvenilu A (U-19) FC Barcelony. Podczas jednej z akcji napastnik Ajay Tavares wpadł w mury stadionu i stracił przytomność. Ostatecznie udało mu się wstać, ale z trudem opuścił boisko.
To nie był najszczęśliwszy debiut Ajaya Tavaresa w pierwszym składzie młodzieżówki FC Barcelony. Drużyna juvenilu A grała dziś z Gimnastikiem Tarragona w lidze U-19.
W jednej z akcji podczas spotkania Tavares dostał piłkę na dobieg, do której nie dał rady dobiec. Wyhamowując, poślizgnął się i uderzył prosto w mur stadionu. Przez moment wydawało się, że to coś bardzo poważnego, gdyż pozostał nieruchomy przez pewien czas. Niedługo później zdołał się podnieść, ale chodzenie przychodziło mu z trudem. Medycy klubowi założyli mu temblak na ramię i sprowadzili z boiska. Aktualnie Tavares przebywa na badaniach - zabrano go karetką do szpitala.
16-letni, utalentowany zawodnik dołączył do Barcelony 23 lutego 2026 roku, tak więc są to dopiero jego pierwsze tygodnie w klubie.
Komentarze (3)