Przygoda Bernardo Silvy w Manchesterze City dobiega końca. Portugalczyk trafił do angielskiego giganta z Monaco w 2017 roku i wraz z drużyną Pepa Guardioli absolutnie zdominował ligę, wygrywając sześć tytułów mistrzowskich. Formuła się jednak wyczerpała i obecny sezon Obywateli jest rozczarowujący, w związku z czym latem nastąpi poważna przebudowa drużyny.
Silva potwierdził już oficjalnie, że jego przyszłość jest poza Manchesterem. Ta deklaracja od razu wzbudziła zainteresowanie największych europejskich klubów, które widzą w Portugalczyku opcję na bezkosztowe wzmocnienie kadry doświadczonym zawodnikiem. Wprawdzie Barcelona ma w swojej drużynie wielu pomocników, ale przy możliwej sprzedaży Casadó zrobiłoby się miejsce na kolejnego. W podobnej formule sprawdził się już Gündoğan, chociaż Niemiec spędził w Katalonii tylko jeden sezon.
Według włoskiego dziennika Tuttosport Juventus absolutnie oszlał na punkcie Bernando Silvy i jest zdeterminowany, żeby ściągnąć go do klubu. Stara Dama po latach dominacji osłabła na tyle, że palmę pierwszeństwa w Serie A przejął Inter Mediolan, a Portugalczyk miałby być krokiem w celu odzyskania mistrzostwa. Ta sama gazeta twierdzi, że Barcelona będzie największym rywalem Juventusu w walce o podpis doświadczonego piłkarza.
Problemem pozostaje wynagrodzenie 31-latka. Zasilany ropą Manchester City mógł pozwolić sobie na płacenie zawodnikowi około 16/17 milionów euro brutto, co dla Juventusu byłoby absolutnym szczytem, ale dla Barçy jest absolutnie osiągalne. Sam Portugalczyk nie podjął jeszcze żadnej decyzji co do swojej przyszłości i skupia się na dograniu sezonu ligowego, w którym ekipa Guardioli ma jeszcze realną szansę na wyprzedzenie Arsenalu.
Komentarze (30)