Gracze FC Barcelony wrócili do treningów po dwóch dniach wolnego. W sobotni poranek na zajęcia w Ciutat Esportiva nie wyszli, poza kontuzjowanymi na dłużej Raphinhą i Andreasem Christensenem, Marc Bernal i Fermín López.
Jeśli chodzi o Bernala, jest to dalej pokłosie skręcenia stawu skokowego w meczu ligowym z Atlético. Sztab medyczny podchodzi z ostrożnością do kolejnych ruchów w przypadku pomocnika i nie chce zbyt szybko wprowadzać go do gry. Są jednak nadzieje na to, że będzie gotowy na środowy mecz z Celtą Vigo.
W przypadku Fermína chodzi o ostrożność. Pomocnik został na siłowni, by zapobiegać jakiemukolwiek zderzeniu z kolegami w walce o piłkę podczas treningu. Lekarze nie chcą ryzykować pogłębienia jeszcze świeżych ran na jego twarzy po zderzeniu z korkiem Juana Musso w Lidze Mistrzów. Fermín ma być gotowy na mecz z Celtą, ale jeśli nie będzie stuprocentowego przekonania w jego sprawie, odpocznie na ławce.
Podopieczni Hansiego Flicka mają zaplanowane treningi na każdy dzień przed spotkaniem z Celtą.
Komentarze (6)