Coraz więcej wskazje na to, że Robert Lewandowski pożegna się z Barceloną. Pojawiają się o tym różne doniesienia medialne, ale jedną ze wskazówek jest też zarządzanie jego minutami przez Hansiego Flicka.
Tylko 78 minut - tyle Robert Lewandowski rozegrał w ostatnich pięciu spotkaniach FC Barcelony. Złożyło się na to 11 minut z Atlético Madryt w LaLidze, 45 minut z Atlético w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów i 22 minuty w rewanżu. W międzyczasie przesiedział na ławce rezerwowych pełne spotkania ligowe z Espanyolem i Celtą Vigo. Zdobył w tym okresie jedną bramkę - z Atlético w LaLidze, gdy piłka szczęśliwie odbiła się od niego po strzale Cancelo. Oceny w tych trzech meczach? Według FotMob: 6,9 (mimo gola), 6,0 i 6,2.
Takie zarządzanie minutami Polaka przez Hansiego Flicka może mieć kilka wyjaśnień. Trener może być po prostu niezadowolony z formy 37-latka i uważa, że lepiej spiszą się na pozycji napastnika Ferran czy Rashford. A możliwe, że w szatni wiadome jest już, że "Lewego" w kolejnym sezonie już nie będzie, a zatem logiczniejszym rozwiązaniem jest testowanie rozwiązań bez niego. Tym bardziej, że drużyna pozostała już tylko w rozgrywkach ligowych i to z 9-punktową przewagą nad drugim Realem Madryt.
Według doniesień medialnych to właśnie taka drugorzędna rola jest planowana dla Lewandowskiego w ramach propozycji przedłużenia umowy o kolejny sezon. Polaka ta opcja ma nie przekonywać, a zatem można wyobrazić sobie, że nie jest obecnie zadowolony ze swojej roli - w przeciwieństwie do Wojciecha Szczęsnego.
Pojawiają się pogłoski o ofertach z Juventusu czy lig egzotycznych - tam Lewandowski miałby nadal być numerem jeden w linii ataku, jednak w Barcelonie planowana jest zmiana warty. Do końca sezonu pozostało sześć spotkań i przekonamy się, ile minut rozegra w nich Robert.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (49)