Znany agent Andre Cury znów pojawia się w kontekście Barcelony. Tym razem miał on zaoferować klubowi młodego skrzydłowego Fluminense Riquelme Felipe.
Takie informacje przedstawił Santi Ovalle w rozgłośni Cadena SER. Cała operacja miałaby kosztować Blaugranę 7 milionów euro, a zawodnik znajdowałby się między pierwszym zespołem a rezerwami. Transakcja przypominałaby zdaniem dziennikarza tę z udziałem Roony’ego Bardghjiego, który też został pozyskany za dość niewielkie pieniądze.
Trzeba zwrócić uwagę, że Riquelme Felipe reprezentuje agencja Link Sports, której właścicielem jest nie kto inny jak Andre Cury. W przeszłości był on mocno związany z Barceloną. Cury był w niej nawet zatrudniony, a jako przedstawiciel pośredniczył przy wielu operacjach przeprowadzonych przez kataloński klub. Niektóre z nich były udane, jak te z udziałem Neymara czy Ronaldinho. Wiele zakończyło się jednak źle lub bardzo źle, żeby wymienić tylko nazwiska Arthura czy Victora Roque lub takich graczy, którzy byli reklamowani jako wielkie talenty, a potem w futbolu niewiele osiągnęli, jak Keirrison, Gustavo Maia czy Gabriel Novaes.
Co ciekawe, Cury przyznawał, że przyczynił się do przybycia do Barcelony w roli piłkarza samego Deco. A dyrektor sportowy Barçy swego czasu w rozmowie z Romario chwalił potencjał dwóch brazylijskich graczy – Estêvão i właśnie Riquelme. Do tej pory Barça nie odpowiedziała jednak na ofertę.
Riquelme Felipe ma 19 lat i gra na prawym skrzydle, choć jest lewonożny. Może też być jednak ustawiony na drugiej flance W tym sezonie spędził na boisku zaledwie 280 minut. Łącznie dla pierwszego zespołu Fluminense zaliczył 25 występów, jednak większość w roli rezerwowego.
Komentarze (4)