Anthony Gordon, napastnik Newcastle, może okazać się niespodzianką tego lata na rynku transferowym Blaugrany. Piłkarz, który może grać na każdej pozycji w ataku, choć najczęściej występuje jako lewoskrzydłowy, był już wcześniej wymieniany jako potencjalny cel transferowy Barcelony, ponieważ bardzo przypadł do gustu Hansiemu Flickowi i Deco.
Piłkarz ma kontrakt z Newcastle do 2030 roku po tym, jak dwa lata temu przedłużył umowę z „Srokami”. Negocjacje dotyczące jego odejścia nie będą łatwe, ponieważ angielski klub może zażądać za niego blisko 80 milionów euro. Według serwisu Transfermarkt jego wartość rynkowa wynosi 60 milionów euro.
Jak pisze Santi Gimenez (AS), Gordon jest ponadto wielką gwiazdą na Saint James’ Park od czasu, gdy latem ubiegłego roku Isak opuścił klub w nieprzyjemnych okolicznościach, przenosząc się do Liverpoolu, co może dodatkowo skomplikować negocjacje. Barcelona nie jest jedyną drużyną zainteresowaną angielskim reprezentantem, ponieważ o jego pozyskanie zabiega również Bayern Monachium.
Wydaje się jasne, że piłkarz chce opuścić Newcastle, a angielski klub, jak wyjaśnił kilka miesięcy temu David Hopkinson, dyrektor finansowy klubu, musi tego lata dokonać znaczącej sprzedaży, aby zrównoważyć budżet. Według lokalnej prasy kandydatami do odejścia byli Tonali, Livramento i Anderson.
Gordon znajduje się na liście Tuchela do udziału w mistrzostwach świata z Anglią, w przeciwieństwie do Joāo Pedro, Brazylijczyka z Chelsea, który również jest brany pod uwagę jako potencjalne wzmocnienie ataku Barcelony, obok Juliána Álvareza.
Aby móc zrealizować tę transakcję, Barcelona musi spełniać zasadę 1:1, co tego lata wydaje się realne w świetle informacji płynących zarówno z klubu, jak i z LaLigi. Nie wiadomo jeszcze, czy to zainteresowanie wpłynie na sytuację Marcusa Rashforda, który jest obecnie wypożyczony do Barcelony i którego wykupienie będzie kosztowało 30 milionów euro. Jasne jest jednak, że odejście Lewandowskiego, który opuszcza kataloński klub po czterech sezonach, musi zostać jak najlepiej zrekompensowane, co potwierdził dyrektor sportowy Deco.
Takie i wiele innych ciekawych statystyk oraz wyniki na żywo znajdziesz u naszego Partnera - aplikacji Superscore.
Komentarze (32)