FC Barcelona nie zamierza zwalniać tempa w poszukiwaniach młodych talentów. Katalończycy analizują kolejne możliwości na rynku, chcąc wzmocnić swoją strukturę zawodnikami o dużym potencjale rozwojowym. Jednym z piłkarzy, których uważnie obserwowała Barcelona, był Jesse Bisiwu. Wygląda jednak na to, że temat upada.
Skrzydłowy Club Brugge od miesięcy znajdował się na radarze Blaugrany, a przedstawiciele obu klubów spotkali się nawet w Szwajcarii, by omówić ewentualny transfer. Pierwsza oferta Barcelony została jednak odrzucona, a negocjacje nie przyniosły oczekiwanego przełomu.
Jak informuje Sergi Capdevila z dziennika Sport, operacja w ostatnich tygodniach wyraźnie wyhamowała. Club Brugge pozostaje nieugięte w kwestii oczekiwanej kwoty odstępnego, a Barcelona nie zamierza za wszelką cenę spełniać wygórowanych żądań belgijskiego klubu. W rezultacie dział skautingu rozpoczął intensywniejsze poszukiwania alternatywnych kandydatów i nawiązał już kontakty z innymi młodymi zawodnikami, którzy mogą w przyszłości zasilić klub.
Bisiwu nie został jeszcze definitywnie skreślony z listy życzeń, ale obecnie jego kandydatura straciła na znaczeniu. 19-latek jest uznawany za jednego z najbardziej obiecujących skrzydłowych swojego pokolenia, a skauci zwracają uwagę na jego dynamikę, umiejętność gry jeden na jednego i dobrą technikę użytkową. W Barcelonie nadal chcą sprowadzić młodego skrzydłowego o dużym potencjale, jednak na ten moment wszystko wskazuje na to, że klub będzie musiał szukać go gdzie indziej.
Komentarze (4)