Marc Cucurella jest jednym z głównych celów Atlético Madryt na letnie okno transferowe, które rozpocznie się za kilka tygodni. 27-letni zawodnik Chelsea, którym interesują się również Barcelona i Manchester City, nie chciał jednak rozwijać tego tematu w wywiadzie dla programu El Partidazo de COPE.
Obecnie chce skupić się wyłącznie na mundialu, który rozegra z reprezentacją Hiszpanii, a decyzje dotyczące przyszłości odłożyć do czasu zakończenia turnieju w Ameryce Północnej. Jednocześnie ciepło wypowiedział się o swoim obecnym klubie:
W tej chwili nie chcę o tym rozmawiać. Prawda jest taka, że jestem bardzo szczęśliwy tam, gdzie jestem. Jestem szczęśliwy, moja rodzina jest bardzo szczęśliwa, ale na razie nic nie wiem. Nie chcę nic wiedzieć, chcę cieszyć się tym (mundialem). Nie byłoby fair myśleć teraz o innych rzeczach.
Cucurella zagra na mundialu po raz pierwszy w karierze i zdaje sobie sprawę, że może to być jego jedyny występ na tej imprezie. Dlatego chce w pełni wykorzystać tę okazję.
Nic nie wiem. Chcę po prostu cieszyć się mundialem, bo może to być pierwszy i jedyny mundial w mojej karierze. Trudno ponownie znaleźć się na takim turnieju, bo przez cztery lata może wydarzyć się bardzo wiele. To jeszcze bardzo odległa perspektywa. Oczywiście z mojej strony nie będzie problemu, ale w takich sprawach nigdy nic nie wiadomo. Trzeba będzie zapytać selekcjonera, czy nadal będzie mnie chciał. Teraz chcę się tym wszystkim po prostu cieszyć.
Lewy obrońca przyznał nawet, że poprosił swoich agentów, by do zakończenia udziału Hiszpanii w mistrzostwach świata nie informowali go o żadnych transferowych ruchach.
Poleciłem, żeby w tych dniach nie rozmawiali ze mną o takich sprawach. Nie lubię żyć zmartwieniami. Mam wystarczająco dużo spraw związanych z rodziną, żeby jeszcze zajmować się innymi tematami.
Mimo wszystko dziennikarze zapytali go o preferencje transferowe. Największe zainteresowanie wykazują obecnie Barcelona i Atlético Madryt. Gdy padło pytanie o te dwa kluby, Cucurella wymijająco uciął temat jednym słowem:
Pomidor*.
* - Na pytanie o Barcelonę i Atlético Cucurella odpowiedział jedynie wymownym Pasapalabra – popularnym w Hiszpanii zwrotem oznaczającym pominięcie pytania lub odmowę odpowiedzi. Natomiast w samym tłumaczeniu dialogu "Pomidor" brzmi najbardziej naturalnie dla polskiego odbiorcy.
Komentarze (0)