Chociaż w nocnych pojedynkach nie mogliśmy oglądać żadnego z zawodników Barcelony, to wyniki meczów same w sobie okazały się intesujące. Japonia rozgromiła Tunezję 4:0, a Ekwador bezbramko zremisował z Curacao co mocno komplikuje ich sytuację.
Reprezentacja Ekwadoru po porażce z Wybrzeżem Kości Słoniowej bardzo potrzebowała dzisiaj zwycięstwa. Różnica klas między zespołami była aż nadto widoczna. Podopieczni Beccacece oddali łącznie 26 strzałów w tym 15 celnych, generując xG na poziomie 2,84. Mecz życia zagrał jednak bramkarz Eloy Room, który na codzień występuje w Miami FC na drugim szczeblu rozgrywkowym w USA. Jak wylicza Opta 15 skutecznych interwencji Eloy'a Rooma to rekordowy wynik od 1966 roku.
Zaskoczenia nie było za to w porannym pojedynku Japonii z Tunezją. Azjatycka drużyna już w 4. minucie zdobyła pierwszą bramkę w meczu i przez pełne 90 minut utrzymywała kontrolę nad jego przebiegiem. Dwa trafienia Ayase Uedy i gole Ito oraz Kamady pozwoliły na pewne zwycięstwo 4:0, dzięki któremu Japonia jest na pole position przed starciem ze Szwecją.
Komentarze (2)