Na mundialu nie zwalniamy tempa! Tuż po zakończeniu 1/16 finału pierwsze zespoły rozpocznęły kolejną fazę. Jeden z gospodarzy, Kanada grała z Marokiem. Zespół z Afryki wypunktował rywali w drugiej połowie dzięki dwóm bramkom Azzedine Ounahiego i jednej Soufiane'a Rahimiego.
Pierwsza połowa spotkania nie była wymarzona dla fawroyzowanych Marokańczyków. Kanadyjczycy pracowali bardzo intensywnie w pressingu i powstrzymywali skutecznie rywali przed atakami. W 22. minucie z urazem z boiska zszedł Ismael Saibari, gwiazdor reprezentacji Maroka. Mecz, jak na razie, jest zamknięty, a na bramki będzie trzeba poczekać do drugiej części meczu, do dogrywki lub w ostateczności do rzutów karnych.
Na początku drugiej połowy Maroko znalazło sposób na Kanadę. Achraf Hakimi podszedł do wykonania rzutu wolnego w prawym rogu boiska. Nie wrzuczał piłki, a wycofał ją do stojącego pna 20. metrze Azzadine Ounahiego. Pomocnik uderzył precyzyjnie na bramkę i pokonał Maxime'a Crepeau.
W 82. minucie doszło do kolejnego ukłucia ze strony Marokańczyków. Kanada, która wściekle atakowała w poszukiwaniu remisu, nadziała się na kontrę rywali. Podanie na dobieg otrzymał Brahim Díaz, który w polu karnym wziął na zamach przeciwnika i oddał futbolówkę Ounahiemu. Ten po raz kolejny oddał strzał pierwszej piłki, trafiając do siatki.
Kropkę nad przysłowiowym i postawił Soufiane Rahimi, który wykorzystał w samej końcówce podanie Brahima Díaza, będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem Kanady.
Po nie najlepszej pierwszej połowie reprezentacja Maroka rozprawiła się z rywalami i czeka na wyłonienie zwycięzcy w drugim z dzisiejszych spotkań: Paragwaj - Francja.
Kanada: Crepeau - Johnston, De Fougerolles, Bombito, Laryea (Shaffelburg 79') - Buchanan (Nélson 87'), Sigur (Osorio 87'), Eustaquio, Ahmed (P. David 79') - J. David, Oluwaseyi (Larin 63').
Maroko: Bono - Hakimi, Diop (Sadanne 87'), Halhal, Mazraoui - Bouaddi (Amrabat 63'), El Aynaoui - El Khanouss (Talbi 63'), Ounahi (El Mourabet 87'), Díaz - Saibari (Rahimi 22').
Komentarze (5)