Kontuzja Frenkiego de Jonga mogłaby sprawić, że Barcelona zmieni swoje nastawienie wobec Marca Casadó i jednak postanowi go zatrzymać. Według Luisa F. Rojo z Marki tak się jednak nie stanie.
Zgodnie z tymi informacjami dyrekcja sportowa Barçy nadal uważa, że najlepszym wyjściem będzie sprzedaż Casadó, dopóki można uzyskać za niego dobrą kwotę. Przypomnijmy, że Barcelona wycenia pomocnika na 30-40 milionów euro. Klub zamierza trzymać się wyznaczonego planu względem wychowanka.
Barcelona zakłada, że środek pola, mimo kontuzji De Jonga, jest dobrze obsadzony. Hansi Flick może skorzystać z Gaviego lub Marca Bernala, a w odwodzie pozostają Eric García czy Andreas Christensen. Niemiecki szkoleniowiec będzie też testował w najbliższych dniach młodszych piłkarzy. Pierwszym kandydatem jest Tommy Marques, który sporo pracował z pierwszym zespołem w poprzednim sezonie. Do dyspozycji jest też wszechstronny Xavi Espart mogący grać też w środku pola, a także Guille Fernández czy Brian Farinas, którego przejście do Girony zostało wstrzymane.
Sam Casadó oświadczył, że chciałby zostać w Barcelonie, ale też nie wykluczył odejścia, jeśli Barcelona będzie chciała go sprzedać.: „Mamy do omówienia sprawy z trenerem, dyrekcją sportową i moim agentem. Zrobimy to w kolejnych tygodniach i potem podejmiemy decyzję. Nikt nie może wątpić, że chcę tu zostać. Jeśli ktoś powie mi «nie», będziemy musieli znaleźć rozwiązanie dla wszystkich stron, ale muszą mi to powiedzieć. Jeżeli uznają, że lepiej będzie, jeśli odejdę, opuszczę klub”.
Komentarze (4)