Iniesta: Musimy jeszcze wiele poprawić
Andrés Iniesta powiedział dzisiaj rano, że jego drużyna musi jeszcze wiele poprawić w swojej grze, po zremisowanym 1-1 meczu z Getafe, w którym Barcelona była daleka od swojego optymalnego poziomu.
Iniesta stwierdził, że punkt wywieziony z Coliseum Alfonso Pérez, jest satysfakcjonujący, po tym jak wyglądało spotkanie. "W pierwszej połowie nie byliśmy często przy piłce, z kolei w drugiej zaprezentowaliśmy więcej".
"Było to pierwsze spotkanie po przerwie i musimy jeszcze wiele poprawić" - dodał hiszpański pomocnik, analizując grę Barçy.
Reprezentant Hiszpanii powiedział także, że pozytywnym symptomem jest to, iż drużyna świetnie wykonuje stałe fragmenty gry, ale z kolei nie wykorzystuje wielu sytuacji, gdy piłka jest w ruchu.
Iniesta twierdzi, że słaba postawa w meczu z Getafe nie wynikała z powodu braku kilku podstawowych zawodników. Andrés zasugerował, że Barcelona "jest wielką grupą i pomimo braku ważnych graczy, są także tacy, którzy potrafią ich godnie zastąpić".
W związku z pogłębiającym się kryzysem Realu Madryt, Iniesta nie umniejsza potencjału i jakości drużynie Blancos, a ich problemem jest to, że poziom Primera Division jest bardzo wyrównany. "Trudnością jest wygranie meczu z drużyną, która także walczy o jak najwyższą pozycję w lidze, a nie jest się w stuprocentowej formie. Walka o mistrzostwo będzie się toczyć do samego końca".
Iniesta nie chciał powiedzieć, która drużyna sprawi Barcelonie najwięcej problemów w próbach zdobycie trzeciego z rzędu mistrzostwa Hiszpanii. "Chcę, żeby Barça była mistrzem" - powiedział Andrés, uwzględniając, że Zaragoza i Valencia także może włączyć się do walki o tytuł.
Za dwa dni Barcelona zmierzy się z Deportivo Alavés w ramach 1/8 finału Copa del Rey. Iniesta zapewnił, że mecz będzie bardzo ważny dla całej drużyny, a jest ona zobowiązana do zwycięstwa w każdym meczu.
Andrés został także zapytany o kontrowersyjnego prezesa klubu, Dimitri Pitermana, który zatrudnił Fabricio Gonzáleza jako trenera, jednocześnie zwalniając ‘Chuchi' Cosa na tym stanowisku. Hiszpan odpowiedział jedynie: "Nie wiem czy jest on dobry czy zły dla piłki nożnej".
W sobotę odbył się mecz pomiędzy Zaragozą i Sevillą (2-1), podczas którego wywiązała się bójka pomiędzy Diogo i Luisem Fabiano. Iniesta powiedział, że nie był to miły dla oka obrazek i ma nadzieję, że wobec obu zawodników zostaną wyciągnięte konsekwencje, ponieważ "za mniejsze rzeczy także wyciągane są sankcje".
[źródło: Sport]
Iniesta stwierdził, że punkt wywieziony z Coliseum Alfonso Pérez, jest satysfakcjonujący, po tym jak wyglądało spotkanie. "W pierwszej połowie nie byliśmy często przy piłce, z kolei w drugiej zaprezentowaliśmy więcej".
"Było to pierwsze spotkanie po przerwie i musimy jeszcze wiele poprawić" - dodał hiszpański pomocnik, analizując grę Barçy.
Reprezentant Hiszpanii powiedział także, że pozytywnym symptomem jest to, iż drużyna świetnie wykonuje stałe fragmenty gry, ale z kolei nie wykorzystuje wielu sytuacji, gdy piłka jest w ruchu.
Iniesta twierdzi, że słaba postawa w meczu z Getafe nie wynikała z powodu braku kilku podstawowych zawodników. Andrés zasugerował, że Barcelona "jest wielką grupą i pomimo braku ważnych graczy, są także tacy, którzy potrafią ich godnie zastąpić".
W związku z pogłębiającym się kryzysem Realu Madryt, Iniesta nie umniejsza potencjału i jakości drużynie Blancos, a ich problemem jest to, że poziom Primera Division jest bardzo wyrównany. "Trudnością jest wygranie meczu z drużyną, która także walczy o jak najwyższą pozycję w lidze, a nie jest się w stuprocentowej formie. Walka o mistrzostwo będzie się toczyć do samego końca".
Iniesta nie chciał powiedzieć, która drużyna sprawi Barcelonie najwięcej problemów w próbach zdobycie trzeciego z rzędu mistrzostwa Hiszpanii. "Chcę, żeby Barça była mistrzem" - powiedział Andrés, uwzględniając, że Zaragoza i Valencia także może włączyć się do walki o tytuł.
Za dwa dni Barcelona zmierzy się z Deportivo Alavés w ramach 1/8 finału Copa del Rey. Iniesta zapewnił, że mecz będzie bardzo ważny dla całej drużyny, a jest ona zobowiązana do zwycięstwa w każdym meczu.
Andrés został także zapytany o kontrowersyjnego prezesa klubu, Dimitri Pitermana, który zatrudnił Fabricio Gonzáleza jako trenera, jednocześnie zwalniając ‘Chuchi' Cosa na tym stanowisku. Hiszpan odpowiedział jedynie: "Nie wiem czy jest on dobry czy zły dla piłki nożnej".
W sobotę odbył się mecz pomiędzy Zaragozą i Sevillą (2-1), podczas którego wywiązała się bójka pomiędzy Diogo i Luisem Fabiano. Iniesta powiedział, że nie był to miły dla oka obrazek i ma nadzieję, że wobec obu zawodników zostaną wyciągnięte konsekwencje, ponieważ "za mniejsze rzeczy także wyciągane są sankcje".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)