Barça vs. Madryt - walka o Ronaldo i Lamparda
Joan Laporta oraz Ramon Calderon, odpowiednio prezydenci FC Barcelony i Realu Madryt stoczą walkę o dwie największe gwiazdy Premier League - Cristiano Ronaldo oraz Franka Lamparda.
Rywalizacja między dwoma największymi klubami w Hiszpanii zawsze wzbudzała wielkie zainteresowanie zarówno na boisku jak i poza nim. Tym razem jest podobnie. Barça i Real zamierzają stoczyć walkę o dwóch wielkich piłkarzy ligi angielskiej - Portugalczyka, Cristiano Ronaldo z Manchesteru United oraz Anglika, Franka Lamparda z Chelsea Londyn.
Obaj piłkarze już od paru lat znajdują się w ścisłej czołówce list transferowych obu zespołów, i trudno się dziwić. Walka o Ronaldo między Barceloną a rywalem zza miedzy toczyła się już w ubiegłym sezonie, ale ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem. Błyskotliwy skrzydłowy pozostał na Old Trafford. Teraz, 21-letni piłkarz jest celem obu klubów na sezon 2007/08.
Włodarze Realu są bardzo zdeterminowani i chcą złożyć ofertę za Portugalczyka już w obecnym okienku transferowym. Jednakże prezydent Dumy Katalonii, Joan Laporta nie zamierza ułatwić największemu konkurentowi zdobycia gwiazdora światowego formatu.
Nie ma wątpliwości, iż najlepszy strzelec ‘Czerwonych Diabłów' jest zawodnikiem bardzo medialnym, na czym zależy prezydentom obu klubów. Barça ma Ronaldinho, w barwach ‘Blancos' występujesz jeszcze David Beckham, ale sprzedaż klubowych koszulek wzrosłaby jeszcze bardziej po sprowadzeniu Cristiano Ronaldo...
Frank Lampard jest graczem zupełnie innym aniżeli Portugalczyk. Jednak jego atuty można wymieniać w nieskończoność: doświadczenie w Premier League, świetna gra na arenie międzynarodowej, przygotowanie fizyczne, dobra technika, wyjątkowa bramkostrzelność, skuteczność, umiejętności przywódcze, siła fizyczna. Rozgrywający ‘The Blues' jest graczem wyjątkowym i prezydenci dwóch potęg na Półwyspie Iberyjskim zdają sobie z tego sprawę.
Wydaje się, że podpisanie przez Lamparda nowej umowy z Chelsea będzie bardzo trudne, więc zarówno Barcelona jak i Real już ostrzą sobie zęby na Anglika. Jednak zarówno Laporta jak i Calderon będą musieli wspiąć się na wyżyny by sprowadzić do swojego klubu któregoś z gwiazdorów...
[źródło: Sport]
Rywalizacja między dwoma największymi klubami w Hiszpanii zawsze wzbudzała wielkie zainteresowanie zarówno na boisku jak i poza nim. Tym razem jest podobnie. Barça i Real zamierzają stoczyć walkę o dwóch wielkich piłkarzy ligi angielskiej - Portugalczyka, Cristiano Ronaldo z Manchesteru United oraz Anglika, Franka Lamparda z Chelsea Londyn.
Obaj piłkarze już od paru lat znajdują się w ścisłej czołówce list transferowych obu zespołów, i trudno się dziwić. Walka o Ronaldo między Barceloną a rywalem zza miedzy toczyła się już w ubiegłym sezonie, ale ostatecznie zakończyła się niepowodzeniem. Błyskotliwy skrzydłowy pozostał na Old Trafford. Teraz, 21-letni piłkarz jest celem obu klubów na sezon 2007/08.
Włodarze Realu są bardzo zdeterminowani i chcą złożyć ofertę za Portugalczyka już w obecnym okienku transferowym. Jednakże prezydent Dumy Katalonii, Joan Laporta nie zamierza ułatwić największemu konkurentowi zdobycia gwiazdora światowego formatu.
Nie ma wątpliwości, iż najlepszy strzelec ‘Czerwonych Diabłów' jest zawodnikiem bardzo medialnym, na czym zależy prezydentom obu klubów. Barça ma Ronaldinho, w barwach ‘Blancos' występujesz jeszcze David Beckham, ale sprzedaż klubowych koszulek wzrosłaby jeszcze bardziej po sprowadzeniu Cristiano Ronaldo...
Frank Lampard jest graczem zupełnie innym aniżeli Portugalczyk. Jednak jego atuty można wymieniać w nieskończoność: doświadczenie w Premier League, świetna gra na arenie międzynarodowej, przygotowanie fizyczne, dobra technika, wyjątkowa bramkostrzelność, skuteczność, umiejętności przywódcze, siła fizyczna. Rozgrywający ‘The Blues' jest graczem wyjątkowym i prezydenci dwóch potęg na Półwyspie Iberyjskim zdają sobie z tego sprawę.
Wydaje się, że podpisanie przez Lamparda nowej umowy z Chelsea będzie bardzo trudne, więc zarówno Barcelona jak i Real już ostrzą sobie zęby na Anglika. Jednak zarówno Laporta jak i Calderon będą musieli wspiąć się na wyżyny by sprowadzić do swojego klubu któregoś z gwiazdorów...
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)