Betis Sevilla - Barcelona 21:00 CET

Looky

23 stycznia 2007, 20:13

Brak komentarzy
Już jutro Barcelona stanie przed szansą założenia samodzielnej koszulki lidera w wyścigu po mistrzostwo Hiszpanii 2007. Zaległy mecz z Betisem jest dla Barçy poniekąd darem od losu, podobnie jak ostatnie ligowe spotkania najgroźniejszych przeciwników, którzy solidarnie tracili punkty. Jeśli na stadionie im. Manuela Ruiza de Lopery goście wygrają, będą mieli 3 punkty przewagi nad Sevillą i Realem Madryt.

Nie tak pozytywnie

Frank Rijkaard dokonał małych zmian w składzie w porównaniu z ostatnim meczem, do Sewilli nie zabrał bowiem Bellettiego, który nabawił się lekkiego urazu, oraz Zambrotty. Ich miejsce zajęli Sylvinho oraz Ezquerro, ale obaj rozpoczną jutrzejszy pojedynek na ławce rezerwowych. Cules liczą na to, że będący w wybornej formie Saviola ponownie zostanie obdarzony kredytem zaufania przez trenera i zagra od pierwszej minuty, każda inna decyzja trenera zostanie przez nich przyjęta negatywnie. Wszystkich liczących na rychły powrót Eto'o Mister sprowadził na ziemię mówiąc, że przed Samuelem wciąż daleka droga do powrotu na boisko. W kontekście słabszej formy Ronaldinho i całej drugiej linii Barçy oraz zbliżającego się dwumeczu z Liverpoolem, jest to wiadomość mało optymistyczna.

Niespełnione nadzieje

W tym sezonie Betis Sevilla gra zdecydowanie poniżej oczekiwań, po osiemnastu spotkaniach podopieczni Luisa Fernandeza zajmują 18. miejsce w tabeli mając na koncie tylko cztery zwycięstwa. Oczekiwania kibiców w stolicy Andaluzji są znacznie większe, zwłaszcza kiedy z zazdrością spoglądają w stronę znakomitej w tym sezonie Sevilli. Warto przypomnieć, że Betis to drużyna, która w minionym sezonie grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a to dzięki znakomitej pozycji na koniec rozgrywek ligowych 2004/2005, tych samych kiedy po pięcioletniej przerwie Barça sięgnęła po tytuł mistrzowski. Miniony sezon na boiskach Primera Division nie był już jednak tak udany dla Betisu, verdiblancos zajęli bowiem 14. miejsce.

W składzie jutrzejszego rywala Barcelony jest kilka znanych nazwisk, jak choćby sprowadzony latem za 6,5 mln euro David Odonkor czy Brazylijczycy Assunçao i Edu. W stolicy Andaluzji gra też niechciany na Camp Nou Damia Abella, ale podopieczni znanego trenera Luisa Fernandeza nie mogą odnaleźć formy ani w spotkaniach u siebie ani na wyjeździe. Najstarsi fani verdiblancos ze łzą w oku wspominają rok 1935 kiedy Betis pierwszy i ostatni raz sięgnął po tytuł mistrza Hiszpanii, nieco młodsi pamiętają lata 1977 i 2005 za sprawą zdobycia Copa del Rey. To wszystko jednak zbyt mało w stosunku do ambicji jakie ma prezes klubu, Manuel Ruiz de Lopera. W tym roku Betis obchodzić będzie 100-lecie istnienia, póki co zawodnicy pokazują, że niespecjalnie zależy im na godnym uczczeniu tej rocznicy.

Samodzielny lider?

Jutrzejsze starcie będzie pojedynkiem drużyny znajdującej się w strefie spadkowej z liderem la liga, wynik inny niż zwycięstwo gości jest u bukmacherów łakomym kąskiem dla grających. Ostatni mecz Barcelony z Nastic pokazał, że na boisku momentami Barça jest bezradna, a jeden Saviola w pojedynkę meczu nie wygra. Trudno liczyć na to, że w następnym spotkaniu oblicze gry się odmieni, czas jednak najwyższy by szykować formę na najbliższe miesiące, bo będzie o co walczyć. "Oni nie są niezwyciężeni. Jesteśmy zdolni do zwycięstwa z każdym przeciwnikiem" - powiedział bramkarz Betisu, Doblas. Te słowa Frank Rijkaard powinien potraktować bardzo poważnie, bo chociaż pozornie rywal mało wymagający, to ostatnio Barça była bliska porażki z drugoligowym Alaves. Możemy być pewni, że podopieczni Luisa Fernandeza potraktują jutrzejszy mecz bardzo poważnie, ważne by tak samo poważnie podeszli do sprawy mistrzosiwe Hiszpanii.

Ostatnie ligowe spotkania między drużynami:
2006-02-18: FC Barcelona - Betis Sevilla 5:1
2005-09-25: Betis Sevilla - FC Barcelona 1:4
2005-04-03: FC Barcelona - Betis Sevilla 3:3
2004-11-14: Betis Sevilla - FC Barcelona 2:1
2003-02-23: FC Barcelona - Betis Sevilla 4:0
2002-09-28: Betis Sevilla - FC Barcelona 3:0

Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 21:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze