Ronaldinho: Nie wyobrażam sobie gry w innym klubie niż Barça!
W prasie od dawien dawna pojawiają się spekulacje na temat ewentualnej przeprowadzki piłkarza Barcelony, Ronaldinho Gaúcho, do innego klubu. Ulubieniec publiczności, nie chce jednak słyszeć o jakimkolwiek transferze do innego klubu...
Brazylijczyk jest nieco przybity po wczorajszym meczu na Manuel Ruiz de Lopera. Blaugrana zaledwie zremisowała z broniącym się przed spadkiem Betisem 1:1, a sam Ronnie zagrał zdecydowanie poniżej oczekiwań. ‘El Magico' wierzy jednak, iż słabsza forma nie będzie trwać długo, a wierni kibice już niebawem ponownie będą oglądać wspaniałą Barcelonę, która efektowną grą podbija cały piłkarski Świat.
W najbliższym meczu z Celtą liczy się tylko i wyłącznie zwycięstwo: "To z pewnością nie był najlepszy występ, ale nie możemy się przejmować. Jesteśmy jednością, zespołem i nie wolno obarczać indywidualnych graczy za słabszą dyspozycję. Gramy słabo, ale doskonale zdajemy sobie z tego sprawę", mówi R10, który wczoraj chyba aż za bardzo chciał się pokazać z dobrej strony.
"Musimy koncentrować się na następnych spotkaniach, chcemy szybko wrócić do wysokiej formy i odzyskać zaufanie kibiców", kontynuuje. Przez wielu fachowców to właśnie Ronaldinho jako potencjalny lider zespołu jest obarczany krytyką za słabsze występy, ale sam nie chce brać odpowiedzialności za wyniki: "Grałem dopiero w trzech meczach w nowym roku, ale wiem, że moja dyspozycja jest daleka od ideału. Musimy skupiać się na tym, co nas teraz czeka, nie możemy w głupi sposób tracić punktów z potencjalnie słabszymi rywalami. Cały czas walczymy przecież o Mistrzostwo. Przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas ciężka batalia, ale musimy o tym zapomnieć."
Ronnie w ostatnich tygodniach usłyszał kilka słów krytyki, ale nie zamierza się tym zamartwiać: "To normalne, że jesteś krytykowany, kiedy nie idzie Ci zbyt dobrze. Wszyscy gramy słabo, i jak najszybciej musimy wrócić do dawnej formy. Przyzwyczailiśmy wszystkich do gry na najwyższym światowym poziomie, teraz trzeba zrobić wszystko by odzyskać radość w grze i znów uszczęśliwiać naszych fanów. Moja dyspozycja jeszcze nie jest na optymalnym poziomie, ale czuję, że wielka forma Ronaldinho się zbliża. W niedzielę zagram lepiej aniżeli z Betisem", wyznaje Gaúcho.
O wszelkich spekulacjach transferowym na swój temat ‘Crack' mówi krótko: "Nie wyobrażam sobie gry w innym klubie niż Barça."
Krytyka, jaka pada pod adresem zespołu nie jest według Txikiego Begiristaina nieuzasadniona: "Nie potrafimy wykorzystywać swoich sytuacji. Jesteśmy długo w posiadaniu piłki, zagrażamy bramce rywala, ale nic poza tym. Musimy to szybko zmienić."
O formie gwiazdora Dumy Katalonii mówi następująco: "Spokojnie. Jest w niezłej dyspozycji, a jego skuteczność niedługo nadejdzie. Cierpliwości."
[źródło: Sport]
Brazylijczyk jest nieco przybity po wczorajszym meczu na Manuel Ruiz de Lopera. Blaugrana zaledwie zremisowała z broniącym się przed spadkiem Betisem 1:1, a sam Ronnie zagrał zdecydowanie poniżej oczekiwań. ‘El Magico' wierzy jednak, iż słabsza forma nie będzie trwać długo, a wierni kibice już niebawem ponownie będą oglądać wspaniałą Barcelonę, która efektowną grą podbija cały piłkarski Świat.
W najbliższym meczu z Celtą liczy się tylko i wyłącznie zwycięstwo: "To z pewnością nie był najlepszy występ, ale nie możemy się przejmować. Jesteśmy jednością, zespołem i nie wolno obarczać indywidualnych graczy za słabszą dyspozycję. Gramy słabo, ale doskonale zdajemy sobie z tego sprawę", mówi R10, który wczoraj chyba aż za bardzo chciał się pokazać z dobrej strony.
"Musimy koncentrować się na następnych spotkaniach, chcemy szybko wrócić do wysokiej formy i odzyskać zaufanie kibiców", kontynuuje. Przez wielu fachowców to właśnie Ronaldinho jako potencjalny lider zespołu jest obarczany krytyką za słabsze występy, ale sam nie chce brać odpowiedzialności za wyniki: "Grałem dopiero w trzech meczach w nowym roku, ale wiem, że moja dyspozycja jest daleka od ideału. Musimy skupiać się na tym, co nas teraz czeka, nie możemy w głupi sposób tracić punktów z potencjalnie słabszymi rywalami. Cały czas walczymy przecież o Mistrzostwo. Przed meczem zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas ciężka batalia, ale musimy o tym zapomnieć."
Ronnie w ostatnich tygodniach usłyszał kilka słów krytyki, ale nie zamierza się tym zamartwiać: "To normalne, że jesteś krytykowany, kiedy nie idzie Ci zbyt dobrze. Wszyscy gramy słabo, i jak najszybciej musimy wrócić do dawnej formy. Przyzwyczailiśmy wszystkich do gry na najwyższym światowym poziomie, teraz trzeba zrobić wszystko by odzyskać radość w grze i znów uszczęśliwiać naszych fanów. Moja dyspozycja jeszcze nie jest na optymalnym poziomie, ale czuję, że wielka forma Ronaldinho się zbliża. W niedzielę zagram lepiej aniżeli z Betisem", wyznaje Gaúcho.
O wszelkich spekulacjach transferowym na swój temat ‘Crack' mówi krótko: "Nie wyobrażam sobie gry w innym klubie niż Barça."
Krytyka, jaka pada pod adresem zespołu nie jest według Txikiego Begiristaina nieuzasadniona: "Nie potrafimy wykorzystywać swoich sytuacji. Jesteśmy długo w posiadaniu piłki, zagrażamy bramce rywala, ale nic poza tym. Musimy to szybko zmienić."
O formie gwiazdora Dumy Katalonii mówi następująco: "Spokojnie. Jest w niezłej dyspozycji, a jego skuteczność niedługo nadejdzie. Cierpliwości."
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)