Osasuna - Barcelona 21:00 CET

Looky

4 lutego 2007, 11:41

Brak komentarzy
Zawodnicy Barcelony przystąpią do dzisiejszego meczu z Osasuną znając wyniki pozostałych spotkań 21. kolejki La Liga. Jeśli więc Sevilla wygra z Sociedad, chcąc zachować pozycję lidera Katalończycy będą musieli zwyciężyć. Zadanie przed zespołem Rijkaarda nie jest łatwe, a większość zawodników ma w pamięci ubiegłoroczną porażkę na Reyno de Nawarra, kiedy miejscowi pokonali mistrza Hiszpanii 2:1.

Niespodziewanie w sobotę napłynęła bardzo pozytywna wiadomość dla wszystkich kibiców Barçy - Samuel Eto'o został powołany na dzisiejsze spotkanie. Niespodziewanie, bo sztab medyczny sygnalizował, że Kameruńczyk pojawi się na boisku najwcześniej 11. lutego. Bilans zysków i strat równoważy niestety absencja Ronaldinho, który w pucharowym meczu z Zaragozą kilkakrotnie został bezpardonowo potraktowany przez rywali i nabawił się lekkiego urazu kolana. Ciężko powiedzieć kto zastąpi Brazylijczyka, pewnym jest natomiast, że taka sytuacja otwiera realną szansę, by od pierwszej minuty na boisku pojawili się Saviola i Gudjohnsen. W składzie wciąż brakuje Sylvinho i Thurama, nie ma też jeszcze Messiego, choć lekarze robią co mogą, by młody gwiazdor był zdolny do gry w najbliższych dniach.

Osasuna to drużyna, która ostatnio rewelacyjnie radzi sobie na własnym stadionie. W ostatnich czterech ligowych meczach na Reyno de Navarra piłkarze z Pampeluny zdobyli 12 punktów strzelając rywalom aż 14 bramek! Humory gospodarzom dzisiejszego spotkania popsuły jednak dwie ostatnie porażki z Getafe - najpierw w lidze 0:2, a w środę w Copa del Rey 0:3. Piłkarze z Madrytu są zresztą zmorą Osasuny w tym sezonie - na inaugurację rozgrywek Primera Division również wygrali 2:0.

Aktualnie Osasuna zajmuje 10. miejsce w ligowej tabeli i do lidera traci 16 punktów. Wydawać by się mogło więc, że będzie to pojedynek Dawida z Goliatem, tyle tylko że zespół z Pampeluny dzięki wysokiemu czwartemu miejscu w lidze w zeszłym sezonie, startował w eliminacjach Ligi Mistrzów. W trzeciej rundzie kwalifikacji pechowo przegrał dwumecz z Hamburger SV, teraz jest jednak w 1/16 finału Pucharu UEFA i na wiosnę zmierzy się z francuskim Bordeaux. "Los Rojillos" nie są więc przysłowiowym chłopcem do bicia i Barcelonę czeka w stolicy Nawarry ciężka przeprawa.

O sile Osasuny w zdecydowanej większości stanowią Hiszpanie, ale największą gwiazdą jest Savo Milosevic, który w minionym sezonie w rozgrywkach Primera Division zdobył 11 bramek. Miniony sezon był najbardziej udany w historii klub z Reyno de Navarra, bo choć czwarte miejsce zajął on jeszcze w sezonie 1990-91, to wówczas nie dawało to prawa występu w elitarnej Lidze Mistrzów. Poprzednie lata w Primera Division nie były dla podopiecznych José Ángela Zigandy tak udane, od 2000 do 2005 roku drużyna zawsze broniła się przed spadkiem i zajmowała miejsca poza pierwszą dziesiątką ligowej tabeli.

Bez Ronaldinho, ale z duchowym wsparciem Eto'o na ławce rezerwowych Barcelona będzie chciała dopisać kolejne trzy punkty do swojego ligowego dorobku. Katalończycy mają ku temu wszelkie przesłanki, bo wdać już znaczącą poprawę w grze i wydaje się, że większość zawodników powoli budzi się z zimowego letargu. Środowa porażka z Zaragozą nie wpłynęła negatywnie na morale zespołu, można powiedzieć, że w obozie Rijkaarda niewiele się o niej mówiło. Wszyscy zdają sobie sprawę, że strata jest do odrobienia w rewanżu. Dzisiaj na Reyno de Navarra, Barça musi pokazać, że zwyżkująca forma nie jest dziełem przypadku. Wobec starcia silnego przeciwnika jakim jest Osasuna z aktualnym mistrzem Hiszpanii, można śmiało powiedzieć, że szykuje się ciekawy i emocjonujący mecz.

Osastnie ligowe mecze między drużynami:
2006-09-09: Barcelona - Osasuna 3:0
2006-03-12: Osasuna - Barcelona 2:1
2005-10-22: Barcelona - Osasuna 3:0
2005-03-05: Osasuna - Barcelona 0:1
2004-10-24: Barcelona - Osasuna 3:0
2003-03-02: Osasuna - Barcelona 2:2
2002-10-06: Barcelona - Osasuna 2:2

Wszystkich kibiców zapraszamy na relację live z tego spotkania, która rozpocznie się o godzinie 21:00 i przypominamy, że jak zawsze spotykamy się na naszym kanale #barca, względnie na czacie.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze