C. Ronaldo: Nie pytam o rady Figo
Skrzydłowy Manchesteru United, Cristiano Ronaldo oznajmił, że w trudnych sytuacjach nie szuka pomocy u swojego byłego kolegi z reprezentacji Portugalii, Luisa Figo.
Jednym z najtrudniejszych momentów w całym życiu byłego zawodnika Sportingu Lizbona z pewnością był okres po mundialu w Niemczech. Prasa angielska oraz większość kibiców reprezentacji Synów Albionu właśnie pomocnika Czerwonych Diabłów obwiniała za pożegnanie się z tą imprezą.
Według brukowców Ronaldo w meczu ćwierćfinałowym usilnie błagał sędziego, aby ten wyrzucił z boiska Wayne Rooney'a. Młody Portugalczyk w końcu dopiął swego i Anglicy pojedynek z podopiecznymi Scolariego musieli kończyć w "10".
Jeden z francuskich dziennikarzy spytał Ronaldo, czy po tym zdarzeniu konsultował się z Luisem Figo. Portugalczyk na to odrzekł: "Figo z pewnością przeżył bardzo trudną sytuację kiedy odchodził z Barcelony do Realu Madryt. Kibice Blaugrany nie darzyli go sympatią, a on wraz z Królewskimi musiał odwiedzać Camp Nou co roku. Jednak uważam, że to nie jego powinienen pytać o rady. Nigdy z nim nie rozmawiałem o moich problemach związanych z ćwierćfinałem mistrzostw świata. Wolałem zamknąć się w rodzinnym gronie."
"Po mundialu Wayne pogratulował mi występu na niemieckich boiskach. Wiem, że kibice początkowo mnie nie szanowali, ale ja pokazałem, że potrafię grać w piłkę. Z powrotem do normalności bardzo pomogli mi wrócić Gabriel Heinze oraz Rio Ferdinand. Bardzo im za to dziękuje." - zakończył Portugalczyk.
Media sugerują, że Ronaldo, którym bardzo poważnie zainteresowane są Real oraz Barcelona spyta o rady byłego kolegą z reprezentacji Portugalii czyli Luisa Figo gdzie w przyszłym sezonie ma zagrać.
[źródło: Sport]
Jednym z najtrudniejszych momentów w całym życiu byłego zawodnika Sportingu Lizbona z pewnością był okres po mundialu w Niemczech. Prasa angielska oraz większość kibiców reprezentacji Synów Albionu właśnie pomocnika Czerwonych Diabłów obwiniała za pożegnanie się z tą imprezą.
Według brukowców Ronaldo w meczu ćwierćfinałowym usilnie błagał sędziego, aby ten wyrzucił z boiska Wayne Rooney'a. Młody Portugalczyk w końcu dopiął swego i Anglicy pojedynek z podopiecznymi Scolariego musieli kończyć w "10".
Jeden z francuskich dziennikarzy spytał Ronaldo, czy po tym zdarzeniu konsultował się z Luisem Figo. Portugalczyk na to odrzekł: "Figo z pewnością przeżył bardzo trudną sytuację kiedy odchodził z Barcelony do Realu Madryt. Kibice Blaugrany nie darzyli go sympatią, a on wraz z Królewskimi musiał odwiedzać Camp Nou co roku. Jednak uważam, że to nie jego powinienen pytać o rady. Nigdy z nim nie rozmawiałem o moich problemach związanych z ćwierćfinałem mistrzostw świata. Wolałem zamknąć się w rodzinnym gronie."
"Po mundialu Wayne pogratulował mi występu na niemieckich boiskach. Wiem, że kibice początkowo mnie nie szanowali, ale ja pokazałem, że potrafię grać w piłkę. Z powrotem do normalności bardzo pomogli mi wrócić Gabriel Heinze oraz Rio Ferdinand. Bardzo im za to dziękuje." - zakończył Portugalczyk.
Media sugerują, że Ronaldo, którym bardzo poważnie zainteresowane są Real oraz Barcelona spyta o rady byłego kolegą z reprezentacji Portugalii czyli Luisa Figo gdzie w przyszłym sezonie ma zagrać.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)