Obecny szkoleniowiec Getafe, Bernd Schuster, wypowiedział się wczoraj dla programu 'Al Primer Toque' o swoich aspiracjach do poprowadzenia któregoś z najlepszych klubów świata.
Niemiec przyznał, że marzy o tym, aby kiedyś zasiąść na ławce trenerskiej Realu Madryt, Barcelony, Valencii lub Bayernu Monachium: "Gdyby któryś z tak wspaniałych klubów poprosił mnie o współpracę, na pewno bym nie odmówił. Niestety, gdyby kilka z nich zaoferowało mi pracę w jednym czasie, miałbym ogromny problem z dokonaniem wyboru." Schuster dodał jednak, że na dzień dzisiejszy żadna oferta z któregokolwiek z wymienionych firm nie napłynęła.
Szkoleniowiec Getafe zapytany o to, co sądzi na temat nieprofesjonalnego zachowania Samuela Eto'o podczas ligowego spotkania z Racingiem Santander, odpowiedział: "To bardzo skomplikowana sprawa. Z pewnością całe to zamieszanie było krępujące dla szkoleniowca, którego podopieczny odmówił wejścia na boisko, ale omawiając to zagadnienie nie można wyciągać pochopnych wniosków."
Schuster a Bayern Monachium
W wywiadzie opublikowanym w jednym z ostatnich numerów niemieckiego "Frankfurter Allgemeine Zeitung" Schuster wyraził przekonanie, że praca w klubie ze stolicy Bawarii byłaby zaszczytem dla każdego szkoleniowca na świecie. W jego mniemaniu Bayern to wielki klub, dorównujący swoją potęgą takim firmom jak Manchester United, Real Madryt czy Barcelona. Z jego wiadomości wynika, że Otmar Hitzfeld podpisał kontrakt tylko do końca sezonu, tak więc wszystkie ważne decyzje zapadną dopiero w czerwcu. Były piłkarz Barçy ma jednak nadzieję, że to jego wybiorą działacze monachijskiego klubu. "Getafe to trampolina do lepszej sportowej kariery, zarówno dla mnie, jak i dla zawodników. Włodarze klubu dobrze o tym wiedzą."
[źródło: Sport]
Schuster o swoich trenerskich aspiracjach
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)